F/A-18 Korea

Wasze recenzje, opinie i wrażenia.
Post Reply
-Golbez-
Poeta
Posts: 426
Joined: Thu 13 Jul, 2006
Location: Kraków

F/A-18 Korea

Post by -Golbez- » Wed 05 Dec, 2007

Żeby dać innym przykład, i jako reaktywator pomysłu "recenzja na każdej stronie", postanowiłem napisać pierwszy (lubię się wystawiać na wszelki ogień nieprzyjaciela, a to że zaraz potem jestem zestrzeliwany... pomińmy). Oto przed Wami premiera nowego działu!

F/A-18 Korea (recenzja)
Image
Producent: Graphic Simulations
Wydawca: Empire Interactive
Premiera: 15 czerwca 1999 (świat)
Gatunek: Symulator lotniczy
Tryby: Singleplayer / Multiplayer (LAN/INTERNET)
Pojemność po zainstalowaniu: 57 mb
Download: http://dl8.fajnegry.krakow.pl/fa18korea.rar

F/A-18 Korea jest to...
... drugi symulator którym postanowiłem się zająć na poważnie (wcześniej był Dogfight: 80 Years of Aerial Warfare). Nigdy nie interesowały mnie żadne symulatory , obojętnie czy byłaby to łódź podwodna, samolot czy chociażby pociąg (takie też się zdarzają). Jednakże brakowało mi nowości, tyleż dobrego słyszałem o tym czy siam tym symulatorze, a jednak ani razu nie sięgnąłem po żaden. Niektórzy uważają mnie za znawcę gier, ale prawda jest taka że często nie mam zielonego pojęcia o danym gatunku. Wszakże jeśli się nigdy nie grało, to jak można mieć? To tak jakbym lizał lód przez szybę... Więc postanowiłem to zmienić ;) Nasuwa się pytanie, dlaczego sięgnąłem akurat po starszy tytuł? Być może kierowałem się tym, że starszy symulator będzie łatwiejszy do opanowania, w końcu karierę pilota należy rozpocząć od fundamentów, bo inaczej... gleba ;) Wypadło na F/A-18 Korea akurat dlatego, że jako jeden z niewielu zajmuje dość "sporo", w porównaniu z innymi tytułami. Kierowałem się zapewne również tym, że grafika wcześniejszych "lotników" mogłaby mnie skutecznie zniechęcić. Nie fortunnie okazało się, że to jeden z trudniejszych do opanowania sterów ;) Więc tak od niechcenia, swoją karierę podniebnego asa rozpocząłem od...
...treningu.
Jak to zawsze bywa, były wzloty i upadki. Dostawałem nerwicy, jak chciałem wystartować z lotniska a nie mogłem - nie znałem klawiszologi, a ustawić swoich niestety się nie da. Kombinowałem wiele razy, a jak już mi się udało (przyciskałem losowo nie patrząc w co) to moment potem uderzałem dziobem w ziemię. Fuck! przecież się wku^%@ć można!.Gdy w końcu uporałem się z podstawową klawiszologią (przedstawię ją niżej żeby inni nie mieli podobnego problemu jak ja - brak znajomości takich podstaw odpycha od gry), utrzymałem swój samolot w powietrzu dłużej niż 10 sekund! Nie przeczę, ucieszyłem się, w końcu to była pierwsza cegiełka do przyszłego sukcesu, a ja z natury nigdy się nie poddaje. Na początku było nieco trudno utrzymać samolot na prostej, ale wystarczyło żeby minęło parę chwil i już leciałem po prostej, robiąc skręty kiedy trzeba. Tu znajdziemy spory plus F/A-18 Korea - czyli misje treningowe. Dzięki niemu możemy dość sprawnie nauczyć się startować, lądować (również na lotniskowcu z popularnymi linami o które trzeba się uczepić hakiem - gwarantuje spore wrażenia i dreszczyk emocji ^^), niszczyć cele powietrzne jak i lądowe (tego nie umiem, ale o tym później). Nauczymy się również jakże niezbędnej nawigacji (tu też trudno rzec żebym potrafił nawigować ale możemy to pominąć :P ). Cały trening odbywa się w Pearl Harbor (zawsze tam chciałem się znaleźć), gdzie zobaczymy porty, innych żółtodziobów czy miasteczko. Po krótszym czy dłuższym (zalecałbym dłuższym) treningu nadchodzi czas na naszą...
Image
Tutaj widzimy ujęcie niewielkiej części portu, jak Jesteście w stanie zauważyć, w grze występują takie obiekty jak statki, ale znajdziemy też mniejsze np. czołgi (kliknij aby powiększyć)
Image
Tu z kolei widzimy lotniskowiec z którym przyjdzie nam się stykać w niektórych misjach
Image
Widok z lewego skrzydła
Image
Image
W dwóch powyższych screenach widzimy wspominane wyżej miasteczko (w rzeczywistości lepiej wygląda niż tu na screenach). Oczywiście nie obyło się bez problemów, i jak widać na drugim wleciałem w wieżowiec i nie wiele ze mnie zostało... (aparat jeszcze działał żeby zrobić ostatnią fotkę przed śmiercią)
...pierwszą misję bojową.
Ja, z urodzenia dzielny wojak (jakże często głupi) od razu rozpocząłem od kariery. Przyjdzie nam wybierać zespół w którym będziemy współpracować, jak i nasze powietrzne pseudo, ksywkę i fotkę (jest ich parę). Wybieramy potem jeden z trybów (Instant Action, karierę lub pojedynek przez sieć), czytamy odprawę i dobieramy uzbrojenie według własnego mniemania. Potem pozostaje nam kliknąć fly, i już jesteśmy na placu boju...
O co tu biega?
Nie odpowiedziałem jeszcze na podstawowe pytanie, gdzie i czym przyjdzie nam latać. Ominąłem ten temat, ponieważ już po samej nazwie gry można wywnioskować co, gdzie, dlaczego. W grze mamy do dyspozycji tylko jeden samolot ale za to jaki! Jest nim myśliwsko-szturowy F/A-18 Hornet, obecnie podstawowy wielozadaniowy samolot myśliwski amerykańskiej marynarki wojennej US Navy oraz korpusu amerykańskiej piechoty morskiej. Razem z nim zostaliśmy oddelegowani do Korei gdzie trwa już jakiś czas konflikt Korei Południowej z Północną. Gdy już trafiamy na miejsce sytuacja wygląda znacznie lepiej niż wcześniej, a dlaczego? Ponieważ gdy Korea Północna zaatakowała Południową, odniosła niemal 100% sukces. Stolica południowców została podbita (Seul), i na dodatek zostali odepchnięci praktycznie aż na wybrzeża południowe. Ostatnim miastem które się broniło, było Pusan. I wtedy właśnie do wojny dołączyła Ameryka wraz z ONZ. Alianci odepchnęli złych skośnookich dalej niż początkowa granica obu Korei. I w tym momencie wkraczasz Ty.
Pierwsze wrażenia
Podczas misji mamy zazwyczaj przydzielonego skrzydłowego (czasem nawet i dwóch). Pamiętaj że tworzycie zespół, i jeden drugiego ma ubezpieczać przed ogniem nieprzyjaciela... Co prawda skrzydłowi mają to w dupie, i często Cię zostawiają na lodzie, no ale cóż... zawsze ściągną parę pocisków na siebie dając chwilę oddechu. W powietrzu potrafi się dużo dziać, ale nie aż tyle ile sobie bym tego życzył. Czasem można żywej duszy nie spotkać (dlatego zapewne cała Korea jest taka jakaś... malutka). Po stronie aliantów jak i przeciwnej występuje dość spory arsenał broni. Spotkamy tu samoloty zwiadowcze, myśliwce (przeciwnik dysponuje 4 rodzajami w tym znajdziemy również SU-27!), bombowce które mogą przenosić małe jak i duże prezenciki (bomby nuklearne). Natkniemy się również na AWACS'a, helikoptery, okręty oraz pojazdy lądowe (Humvee, LAV, T-72, Abrams itd.). Nie mogło oczywiście zabraknąć wszelkiego ustrojstwa w postaci działek AAA czy znienawidzonych przez pilotów - SAMów (niektóre mają zasięg nawet na 1/4 kraju!).
oto parę screenów zaczerpniętych z mojej kampanii
Image
Image
Image
Jak widać powyżej, sporo się w niej dzieje (w przeciwieństwie do oryginalnej kampanii)
Image
A o to gwóźdź programu - prezent od Św.Mikołaja - prawda że piękny? :)
Oczy i uszy
Chciałbym przede wszystkim podkreślić że nie bylem w stanie odpalić grafiki na dopalaczu, ponieważ gra potrzebuje karty opartej chipset'cie VooDoo i duże prawdopodobieństwo, że posiadaczom innych kart pozostanie to co mi, czyli grafika wektorowa... (a podobno na dopalaczu to jedna z ładniejszych graficznie symulatorów). Samej grafiki więc nie będę oceniał, jednakże i tak należy się grze spory minus, ponieważ nie każdy w szufladzie ma Voodoo, a wektorówka nie wydaje się być piękna, gdy ma się świadomość że może być 10x lepiej. Co do dźwięku... dużo niestety nie usłyszymy. Skrzydłowi raz na jakiś czas coś powiedzą (zazwyczaj gdy są zestrzeliwani), monotonny dźwięk silnika i dopalacza (chociaż można się przyzwyczaić), ogólnie szaro i smutno. Prawda jest taka że nie ma czego oceniać, po prostu posucha. Mimo wszystko gra wychodzi na średnią. Co prawda grze daleko do grafiki F-22 Lightning II, ale w końcu to nie wszystko, no nie? Wektorówka jest ładnie wykonana, a czasem też coś usłyszymy (bywa znacznie gorzej, uwierzcie mi).
Image
Image
Jak to się sprawdza w "praniu"
Jako że jestem urodzonym krytykiem zacznę od rzeczy które mnie najbardziej denerwują w F/A-18 Korea. Przyjdzie nam walczyć w promieniach pełnego słońca, mgle, i w nocy. O ile człowiek jest skłonny do latania w dzień to gdy nadejdzie noc nie ma na to najmniejszej ochoty. Zauważyliście chyba że żaden z podanych screenów nie pokazuje tej pory dnia? Powód jest prosty... NIC NIE WIDAĆ! Co prawda pilot w nocy jest skazany przede wszystkim na to co widzi na urządzeniach. Ale nie bez powodu nie dałem rady się ich wyuczyć. Radar nie jest w stanie pokazać Ci skąd nadchodzi przeciwnik, gdzie jest cel, lub kiedy zrzucić prezencik dla tych z dołu. W nocy jesteś zwierzyną a nie myśliwym (bo w końcu nieprzyjacielscy piloci widzą wszystko jak koty - nie ważne czy dzień czy noc). Przejdźmy do rzeczy którą piloci lubią najbardziej - walki powietrznej. Przyjacielscy jak i wrodzy piloci wykazują jakąś tam inteligencję (grałem na średnim poziomie), i tu nie ma raczej do czego się przyczepić. Ale dalej już jest gorzej, a mianowicie chodzi mi o ten moment gdy Ty i przeciwnik lecicie naprzeciwko siebie i jeszcze się nie "widzicie". Czemu cudzysłów? A no bo przeciwnik ma prócz wzroku kota też coś ze wzroku orła. ZAWSZE odpali rakiety wcześniej niż go zobaczysz (i Twój komputer namierzający rakiety), ale nie to jest najgorsze... Ja nie wiedziałem kiedy wykonać odpowiedni manewr, ponieważ... rakieta nie musi styknąć się z celem! Rakieta uważana jest za trafioną gdy zbliży się do Ciebie na odległóść drogi jaką pokona pocisk przez następne 5-10 sekund (różnie bywa).
Raz powtarzałem misję aż 6 razy, ponieważ ZAWSZE zestrzeliwał mnie pierwszą rakietą ten sam skośnooki (on był pierwszy którego mogłem spotkać a jeszcze było 3 innych). Za to gdy dojdzie do bliskiego starcia, możesz mu skopać tyłem na wiele sposobów. Ten moment jest dobrze zrealizowany a przeciwnik wykorzystuje różne manewry (ma zwinniejsze samoloty, nie wiem dlaczego bo to w końcu ja steruje nowocześniejszą maszyną, ale dobra). Kolejną wadą dla mnie jest niemożność zniszczenia pojazdów przeciwnika bombą! Często w jakiś sposób pojazd uchroni się przed zniszczeniem, a w razie bombardowania ZSU-23 (samobieżne działko przeciw-lotnicze), mamy tylko jedną szansę, ponieważ jest to największa zmora po SAM'ach, i potrzebuje tylko chwili by nas zdjąć... Pozostają rakiety kierowane, ale nie na zbyt wiele się to zdaje... Zostaje nam działko, a gdy trzeba zniszczyć to wredne ustrojstwo ZSU-23, to przypomina mi się pojedynek Dawida z Goliatem...
MAYDAY, MAYDAY
Czasem zostaniemy wysłani by eskortować bombowce zmierzające do celu, niszczyć je, zbombardować jakąś fabrykę czy wyrzutnie rakiet. Zdarzy się nawet bronić północno-koreańskiej wioski gdzie skryli się partyzanci popierający ideę USA. Wioskę będą atakować czołgi T-72, oczywiście z moim ulubionym ZSU-23... Gdy dostaniemy po skrzydle, lub dorwie nas cudza rakieta (zostaniemy odpowiednio przed tymi zdarzeniami poinformowani o zagrożeniach), wtedy rozpoczyna się mały kryzys. Mimo że teoretycznie naszemu samolotowi może zdarzyć się wiele, przeważnie (w 90%) kończy się tak samo. Samolot traci prędkość, zaczyna opadać, podwozia nie możemy wysunąć i rozbijamy się po raz kolejny w taki sam sposób. Raz dostałem nawet 5 rakiet z rzędu, i samolot o dziwo się nie rozpadł, a spadał z uszkodzonymi silnikami (hrm?). Raz udało mi się wylądować bez podwozia na jakiejś łące, co sprawiło mi miłe zaskoczenie ;)
Edytor misji
Postanowiłem osobny rozdział poświęcić edytorowi który dołączono razem z grą. Ja jako fanatyczny mapmaker, bardzo ucieszyłem się z tego powodu. Edytor potrafi przedłużyć zabawę z grą, i tak było w tym przypadku. Mimo że nie ma zbyt wielu możliwości, wynagradza to prostotą obsługi. Mamy dość istotne ograniczenie - limit samolotów i innych obiektów na mapie których nie możemy przekroczyć (błeeee :/ ). Każdej jednostce możemy wskazać kierunek w którym ma się zmierzać i punkt do którego ma się udać (prócz statkom i rzecz oczywista - budynkom, SAM'om i AAA). Do tego jeszcze pozostaje przeważnie uzbrojenie. Nie jest to zbyt wiele ale mi wystarczyło żeby stworzyć w miarę grywalne i ciekawe misje (wiem że skromny jestem ^^). Za wadę uznałem limit, niemożność przesuwania większych obiektów (lotnisk itd.), dodawania większych obiektów (możemy dodać maks jeden kompleks [który jest celem misji], taki jak fabryka, wioska itp.), brak wskazywania jednostce konkretnego celu (np. zbombardowanie na lotnisku danej budowli). Wadą też można uznać brak zmiany teatru działać - cokolwiek będziemy robić, zawsze musi się to dziać w Korei. Nie mam pojęcia czemu, bo nawet w kampanii treningowej mamy do wyboru Pearl Harbor (aż by się chciało tam polatać w innych celach niż tylko niszczenie budynków z tektury podczas treningu). Ale jak wcześniej napisałem, wystarcza to co jest żeby jako tako stworzyć misję dla swoich zapotrzebowań.
Moja jeszcze niedokończona kampania...
Image
Image
Image
Wnioski
F/A-18 Korea jest dość przyjemnym symulatorem, nie wliczając paru wpadek autorów. Nie powinien znudzić się szybko, zwłaszcza gdy możemy pobawić się z edytorem misji (co prawda dość ograniczonym ale ważne że jest). Prawdziwemu graczowi symulatorów może sprawić zawiedzenie (podkreślam "może", bo wcale nie musi). A pilotowi który dopiero zaczyna swoją przygodę z symulatorami lotniczymi, sprawi przyjemność, i z pewnością F/A-18 Korea jest jedną z lepszych pozycji dla takowego gracza. Życzę powodzenia w zdobywaniu przestworzy!
OCENA Abandonware: 6/10
OCENA ogólna: 3/10
Twój Wingman - Golbez

KLAWISZOLOGIA
+/- --> Włączenie/Wyłączenie silnika I większa/mniejsza prędkość
lewy Delete (przy "End") --> Dopalacz (klawiszem "-" wyłączasz)
4/6 --> skręt w lewo/prawo
5/8 --> dziób do góry/na dół
Enter --> odpalenie rakiety/strzelanie z działka/spuszczanie bomby
prawy delete (klawisze numeryczne) --> wabiki (by zmylić cudze rakiety - jest ich ok. 20)
R --> radar
Q --> tryby radaru
T --> waypointy (zaznaczanie lotnisk na mapie)
[ --> uzbrojenie powietrze-powietrze
] --> uzbrojenie powietrze-ziemia
U --> radar dla rakiet kierowanych powietrze-ziemia
F --> podwozie
H --> hak (do lądowania na lotniskowcu)
N --> mapa nr.1 (klikając parę razy zmieniasz skalę)
M --> mapa nr.2 (klikając parę razy zmieniasz skalę)
D --> sprawdzenie uszkodzeń urządzeń
S --> tryb SAFE czyli rozbrojenie całego arsenału (nie odpalimy przypadkiem rakiety)
A --> Auto pilot zmierzający do najbliższego waypointu (według mnie leci gdzie chce : D )
C --> nie wiem do czego służy (^^)
F1-F12 --> komunikacja między skrzydłowymi (nie wiem niestety jak działa, ale reagują xD)
cyfry 1,2,3,4,5,6 --> odpowiednio widok w przód, widok urządzeń (cyfra 2 powtarzam - ważne) inne... zapomniałem ;p
I to chyba na razie tyle, reszty nauczycie się podczas lotu ;p
I pamiętaj! gdy wybierzesz opcję kariery, wtedy każde Twoje zestrzelenie jest wliczane do statystyk (sam je znajdziesz). Gdy przypadkiem (lub nie) ktoś Cię zestrzeli nie można już powtórzyć misji po raz drugi! Jesteś dead i na tym się kończy kampania. Jednak znalazłem na to skuteczny choć mało przyjemny sposób - Alt + Tab później prawy klawisz myszy i zamknij, hehe... :P

Swoją kampanię zarzucę gdy ją skończę, ale już teraz mogę oświadczyć, że jest lepsza od oryginalnej :)
Last edited by -Golbez- on Sat 08 Dec, 2007, edited 3 times in total.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

Post Reply