Freedom Fighters

Wasze recenzje, opinie i wrażenia.
Post Reply
-Golbez-
Poeta
Posts: 426
Joined: Thu 13 Jul, 2006
Location: Kraków

Freedom Fighters

Post by -Golbez- » Mon 07 Jan, 2008

Freedom Fighters (recenzja)
Image
Producent: IO Interactive
Wydawca: Electronic Arts Inc.
Premiera: 01 październik 2003 (świat) / 22 październik 2003 (Polska)
Gatunek: TPP (gra akcji z elementami strategicznymi)
Tryby: Singleplayer
Minimalne wymagania sprzętowe:
procesor Pentium III lub AMD Athlon, 128MB RAM, 650MB HDD, CD-ROM 8x, karta graficzna 32MB Direct3D, karta dźwiękowa kompatybilna z DirectX 8.1, Windows 98/2000/ME/XP
Według mnie, jeśli chodzi o full detale:
Duron 800 Mhz, 256 MB Ram, GeForce 4
Nośnik: 1 CD
Cena: 48.99 zł

Red Alert 2 i 1/2
Wiele lat temu, rozpoczął się etap naszej historii, który wygląda nie mieć końca. A raczej widać go, ale dla wszelkiej swobody, prywatności i wolności obywatelskiej i długo by jeszcze wymieniać te rzeczy, za którymi świat jeszcze nieraz zatęskni, oczywiście pod biczem naszych miłych sąsiadów ze wschodu. II Wojna Światowa toczyła się dokładnie tak jak ją znamy z kart historii, z jedną "małą" różnicą która zdecydowała o dalszych losach państw Alianckich. Niestety, to nie Amerykanie zdobyli jako pierwsi monopol w dziedzinie nauki jądrowej a... Ruscy ;0 Wielu naszym dziadkom uciekał sen z powiek, gdy tylko pomyśleli o tym koszmarze - powiewający czerwony sztandar, nad największymi stolicami Europy. I stało się faktem... W roku 1945 Sowieckie lotnictwo zrzuciło bombę atomową na Berlin kończąc tym Drugą Wojnę Światową w Europie. W 1953 Wielka Brytania dołączyła do bloku Komunistycznego, jako ostatnia z demokratycznych państw w Europie. Mimo głośnych protestów U.S.A., w 1961, rakiety nuklearne średniego zasięgu zostają zamontowane na Kubie. 1976 charakteryzował się wysłaniem tysięcy "doradców" wojskowych Unii Sowieckiej na tereny Guatemali i Honduras. W 1996 roku Meksykańska partia komunistyczna świętuje swoje miażdzące zwycięstwo w wyborach prezydenckich Meksyku. Roku 2001 została wytropiona próba zamachu na prezydenta USA - w którą wplątana była nieznana zagraniczna organizacja...
WCZORAJ
Dostaliśmy raport, że z pólnocy, południa, wschodu i zachodu zbliżają się liczne małe obiekty zmierzające do Stanów Zjednoczonych. Pentagon odrzucił pogłoski o próbie inwazji na Stany Zjednoczone i uznał że są to tylko balony meteorologiczne... Potem bardzo klimatyczne intro pokazuje nam całą armadę Sowieckich łodzi podwodnych, znajdujących się już przy wybrzeżu Nowego Jorku. Zaraz potem wyłaniamy się z wody i widzimy myśliwce przemykające nad Statuą Wolności...
DZIŚ
Po ustawieniu sobie detali i klawiszologi w opcjach, wchodzimy do przyjemnie brzmiącego "Singleplayer" i tworzymy swój profil. Mamy do wyboru 4 poziomy trudności a z tego co słyszałem to każdy wyższy wprowadza zupełnie nową rozgrywkę. Ja osobiście nie miałem zamiaru przechodzić gry 4-krotnie, więc odrazu wybrałem sobie najwyższy (masochistą jestem). Zaraz po wystartowaniu wita nas filmik wprowadzający. Tutaj dowiadujemy się że przyjdzie nam sterować hydraulikiem (:O), ale nie Jesteśmy sami, bo w naszej mokrej robocie pomaga nam brat. Jedziemy na umówioną naprawę kranu w domu pewnej pani (co się później okaże, bez niej nie stalibyśmy się bojownikami o niepodległość). Wchodzimy do mieszkania i moment później wchodzi taranem oddział Sowieckich żołnierzy wraz z swym wspaniało myślnym i pokojowo nastawionym przywódcą - generałem Tatarin'em - który szuka wyżej wymienianej miłej pani. Niestety, naszego brata-grubasa biorą za jej chłopaka i porywają ;( I w tym momencie gracz przejmuje kontrolę nad głównych bohaterem.
Prawda że jestem piękny? ^^ (na modela powinienem iść, tak sądze)
Image
Uwaga! Czerwoni!
Na początku można się nie połapać co się tak naprawdę dzieje w pobliżu naszej postaci. Sowieckie helikoptery "czyszczą" domy, myśliwce niszczą wieżowce które się zaraz potem walą, napotkamy również czołg z charakterystyczną czerwoną gwiazdą na wieżyczce. Ów czołgista chyba nie lubi McDonald'a bo nie szczędzi ciężkiej amunicji na samochody, sklepy jak i na nas. Twórcy zaserwowali nam niezłe zamieszanie, zwłaszcza że jest to poziom "treningowy" mający nam pokazać kogo i z czego (przy okazji też jak).
Ktoś chyba przeszedł się odlać (pewnie lubi z dachu na przechodniów), i tutaj mamy jakże subtelne ujęcie jak się orientuje że jest podglądany.
Image
Goło i (nie)wesoło
Nasz bohater zawsze będzie nosił klucz francuski (czyżby poczucie humoru ze strony autorów?), który przyda się nie tylko do szuru-buru z żołnierzami przeciwnika, ale też do otwierania kanałów którymi w razie czego możemy uciec (lub zrobić quicksave). Co do broni nieco "sensowniejszej" mamy do wyboru rewolwer Colta Pythona, pistolet Berettę 92F i pistolet maszynowy PPK BIZON (który niestety brany jest jako karabin). Co do broni średnich należy zaliczyć automatyczną strzelbę Franchi SPAS 12, Kalashnikov AK-47 (najlepsza według mnie broń), snajperkę DRAGUNOV SVD (gigantyczna siła obalająca, zwyklego żołnierza powali jednym strzałem w głowę [ważne!]). Teraz dla wielu najciekawsza kategoria - bronie ciężkie. W Freedom Fighters znajdziemy ciężki karabin maszynowy PKM (najpotężniejsze urządzenie w naszych rękach), wyrzutnię rakiet RPG-7V. Jeśli chodzi o śrdoki wybuchowe to ujrzymy koktajle Mołotova, granaty odłamkowe, i deser - ładunek C4. Właśnie nim będziemy wysadzać wszelakiego rodzaju lądowiska helikopterów, mosty, itd. czas na ucieczkę wynosi 10s ale nie ma aż takiego rażenia więc spieszyć się nie trzeba. Jest nawet opcja lania po mordzie ową paczuszką czerwono armijców, ale mimo całej radochy, nie polecam. Inne rzeczy to lornetka, apteczka (którą podreperujemy cały pasek energii jak i uleczymy rannych współbratymców na polu bitwy).
Oto jedno z lądowisk, pod które przyjdzie nam podkładać ładunek C4
Image
Wańka - Wstańka
Spotykana jest w sporej ilości gier, gdzie przyjdzie nam toczyć boje przeciw ruskim. Czym konkretnie jest? Opisując w skrócie radziecki żołnierz gdy dostanie garść ołowiu przewraca się w połowie, ale zaraz potem wstaje na nogi i tak w koło macieju, co najlepsze, nie widać uszczerbku na jego zdrowiu. Na początku śmiesznie to wygląda i łatwo się przyzwyczaić, więc dla mnie nie był to zaden problem. Denerwuje czasem tylko nadprzyrodzona żywotność gości ze wschodniej Europy. Dlatego najważniejsze jest żebyśmy celowali w głowę, wtedy będziemy musieli zużyć znacznie mniej amunicji (2-3 salwy wystarczą na najtrudniejszym poziomie).
Bolą kostki, no nie? hehe...
Image
W Bazie Rebeliantów
Gra ma pewne elementy strategiczne, i właśnie w bazie spotkamy je poraz pierwszy. Otóż będziemy sobie wyznaczać po kolei jakie cele chcemy najpierw osiągnąć. Chciałbym zaznaczyć że wykorzystano tu bardzo ciekawy pomysł. Otóż zazwyczaj na mapie mamy trzy zaznaczone rejony dzielnicy w której będziemy działać, w każdym czeka nas cel główny czyli zerwanie czerwonej szmaty powiewającej nad jakimś istotnym budynkiem w Nowym Jorku, i powieszenie jedynej słusznej - Stanów Zjednoczonych (oczywiście flagi, nie szmaty). Ale poza głównym celem, znajdą sie też inne pośrednie które pomogą nam w dwóch następnych rejonach. Może to byc chociażby lądowisko dla helikopterów bojowych - gdy je wysadzimy, nie musimy oczekiwać Sowieckiej pomocy z powietrza w innych rejonach, czasem będzie to most który pozwala Sowieckiej armii uzupełniać utracone szeregi. Dlatego należy dokładnie zaplanować od A do Z cele ataku, żeby potem nie bylo zonka i sytuacji bez wyjścia...
Sejwowanie się ucieczką
W Freedom Fighters nie możemy zapisać gry gdzie chcemy. Save jest robiony dopiero po ukończeniu calego rejonu i gdy to zrobimy, możemy spokojnie wyjsc z gry, ale póki jesteśmy w wirze walki wyjście oznacza granie od początku misji. Autorzy nieco zapragnęli ułatwić graczom przygodę po dzielnicach Nowego Jorku i wprowadzili sieć kanałów dzieki czemu Jesteśmy w stanie zapisać stan gry tymczasowo (specjalnie podreślam, o tym zaraz). Dzięki temu rozwiązaniu nie będziemy skazani po naszej śmierci powtarzać wszystkiego od nowa. Jednak i tu jest ukryty haczyk. Przez wyraz "tymczasowo" miałem na myśli że póki jesteśmy w grze, możemy spokojnie odczytywać stan gry z ostatniego włazu od kanałów, jednak gdy wyjdziemy z gry, utracimy go i zostanie nam tylko powtarzanie od początku całego rejonu. Po zawieszeniu ostatniej flagi Made in USA, przechodzimy do kolejnego epizodu potyczek.
Tutaj ujęcie jednego z naszych największych przeciwników - śmigłowca szturmowego.
Image
A tutaj jego zblizenie... Uśmiech Panie pilocie! Jest Pan w ukrytej kamerze!
Image
Bądź liderem i poprowadź ludzi ku wolności!
Freedom Fighters charakteryzuje się tym że nie będziemy walczyć sami przeciw całemu światu (dosłownie), a będziemy dostawali powoli coraz większą ilość podkomendnych (o ile dobrze sie spiszemy). Maksymalnie do grupy mozemy zrekrutować 12 rebeliantów (walczących na ulicy, ale często też są poukrywani w domach), jednak byłoby zbyt miło, gdybyśmy mogli ot tak hop-siup zorganizować małą armię ;) To ile możemy mieć ludzi pod swą komendą określa pasek charyzmy. Rośnie on wraz z wykonanymi celami jak i wtedy, gdy uratujemy paru ludzi na ulicy (konieczne jest użycie apteczki, żeby ich ocalić). Gdy pasek przekroczy pewny poziom (100 punktów Charyzmy) wtedy wszechodzimy na kolejny level i zbieramy wszystko od nowa. W nagrodę za każdy uzupełniony pasek możemy zrekrutować jednego powstańca, niby wydaje się mało przy miażdzącej przewadze Sowietów (prawdziwa masa, czasem i 150 żołnierzy! nie wspominając o latającym tam i siam tałatarstwie, wozach pancernych, CKM'ach itd.). Jednak nasi nie grzeszą inteligencją, i potrafią się bardzo dobrze ukryć i strzelać niezauważeni ;) Celność jak i wytrzymałość również mają bardzo dobrą więc każdy "nowy" jest na wagę złota :P Wadą niby można uznać to że swoim możemy wydać "tylko" 3 rozkazy (atakuj,broń,chodź za mną) ale w zupełności to wystarcza żeby świetnie się bawić jako przywódca grupy partyzanckiej.
W domciu u jednego z rebeliantów
Image
A tutaj pyknąłem fotkę chłopakom, po zniszczeniu radzieckeigo czołgu.
Image
Sowieci nigdy nie zostawiają swoich komratów samych, oto nadlatuje kawaleria!
Image
O sztucznej inteligencji i silnikach (bynajmniej nie od mysliwca)
Nasi jak i Tamci charakteryzują się bardzo wysokim (jak na moje) poziomem AI. Podczas gorącego ostrzału kryją się za przeszkody i strzelają z ukrycia, czasem podejdzie jakiś szaleniec który jednak przeważy szalę potyczki na którąś stronę rzucając celnie granatem odłamkowy lub koktajlem żeby "ostudzić" towarzystwo za barykadami. Gdy usłyszą dziwny szelest odrazu zaczynaja się skradać i zobaczyć co jest grane. Lubia też komunikować sie nawzajem, więc na ciszę nie mamy co liczyć, gdy jeden nas zauważy, momentalnie zacznie wołać innych i zaraz zjawi się cała kawaleria.
O grafice nie napiszę wiele, powinny Wam wystarczyć same screeny (w grze jest wszystko jaśniej, ale jakoś tak wyszło tym programem co robię zrzuty).
Dodam jeszcze że otoczenie co prawda jest dość sterylne (nie mamy co pomarzyć o niszczeniu małych przedmiotów czy ich przenoszeniu - liczą się tylko obiekty wroga + wybuchowe beczki), ale za to postacie są bardzo elastyczne. Sowieci wychylają głowy za ścianę, wyginają kolana dzięki czemu udaje im sie nieraz uniknąć "wańki-wstańki" i dlugo by wymieniać. Muszę przyznać że skutecznie urozmajca to grę i ją jeszcze bardziej "ożywia".
A i zapomniałbym o mocnej stronie tej gry ;) MUZYKA! Idealnie podpasowuje się to wszechobecnej atmosfery, i znakomicie jest dobierana zależnie od sytuacji w jakiej się znajdujemy, coś pięknego! Ahhh te chóry...
W ogniu prawdziwej bitwy ku światłej idei...
Image
Czasem robi się naprawdę gorąco...
Image
Na 10/10 przyjdzie nam jeszcze poczekać
Gra jest krótka, mimo że jest ok. 20 leveli a każdy pojedynczo zajmie nam maksymalnie 2 godziny (co daje w sumie 40 godzin). Jak się wciągniemy (a tak będzie napewno, albo że ktoś nie lubi poprostu TPP) zanim się obejrzymy i zostanie nam czytać końcowe napisy. W ostatnich misjach może zacząć nas nurzyć rozwalenie ciągle tych samych przeciwników ale i w tym etapie gra potrafi bardzo mile zaskoczyć ;) Brakuje też opcji multiplayer (przynajmniej ja jej nie spotkałem) gdzie muszę niestety obciąć kolejny punkcik. Trzeci i ostatni obetnę tylko za to że gra ma już parę lat i nie jest najnowsza. W innych grach spotakmy mądzejszych przeciwników, lepszą grafikę, lepszy silnik fizyczny, jednak takiego klimatu to z świecą szukać :D
Oto jeden z najbardziej mrożących krew w żyłach fragmentów - atak na główną wyspę Sowietów. (oglądaj od lewej do prawej)
ImageImage
ImageImage
ImageImage
ImageImage
Ostatnie słówko
Jeśli zadawałeś sobie pytanie, jak wyglądałaby inwazja jednego mocarstwa na drugie to masz odpowiedź (oczywiście wykluczmy użycie bronii masowego rażenia). Freedom Fighters można by nazwać Red Alertem 2 z oczu zwykłego obywatela. Gra też niesie ze sobą istotny wniosek. Mimo powszechnie znanej zasady że liczy się grupa a nie pojedyncza jednostka, to jednak są wyjątki od reguły. Bo to właśnie od nas w razie jakiejkolwiek wojny, właśnie w naszych rękach będą spoczywać losy kraju. I czasem jeden człowiek potrafi obudzić uśpione serca ludzi którzy mają dość tego co mają na codzień. Jedna iskra czasem potrafi zniecić ogromny pożar, pamiętajcie ;)
A tutaj z chłopakami strzeliliśmy sobie parę fotek na pamiątkę (w między czasie przygotowywaliśmy się do transmisji którą znajdziecie pdo screenami)
ImageImage
ImageImage
:arrow: Transmisja: http://pl.youtube.com/watch?v=ZV3u9Tt9Oe8
OCENA ogólna: 7,5/10
Czlonek grupy Freedom Fighters (jakoś tak się złożyło dziwnie : D) - Golbez
Last edited by -Golbez- on Mon 07 Jan, 2008, edited 2 times in total.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

User avatar
madrav
Poeta
Posts: 582
Joined: Fri 24 Jun, 2005
Location: Sodoma

Post by madrav » Mon 07 Jan, 2008

niezle sie czyta, ale troche za dlugie... doszedlem za polowe i mialem dosc, choc powiem, ze tekst niezly, z delikatnym jajem, i pewnie przeczytam dalej, jak tylko bede mial troche czasu.

dobre screeny :)

cool, choc pewnie w ta gre gral nie bede, bo jakos mi takie nie leza, ostatnio tylko jakies flashowe obrabiam
uwazaj na wilki, men!
Image

-Golbez-
Poeta
Posts: 426
Joined: Thu 13 Jul, 2006
Location: Kraków

Post by -Golbez- » Thu 10 Jan, 2008

Dzięks madrav(o) za komenta. Spróbuje następnym razem napisać krócej a konkretniej dotrzymując tych pozytywów które wymieniłeś(łaś) :P

Gdyby był ktoś chętny, to mogę gdzieś wrzucić powyższe screeny w full rozdzielczości (1024x756) + paręnaście dodatkowych. Na tych pomniejszonych ledwo co widać, ale nie sposób to naprawić ^^.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

Post Reply