Police Quest: SWAT 2 [Incomplete]

Chcesz umieścić na stronie swoją solucje?? Żaden problem, napisz o tym tutaj.

Moderator: RayNor

Awatar użytkownika
radiopriomnik
Prawie aktywny użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: pt 07 mar, 2008
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie

Police Quest: SWAT 2 [Incomplete]

Post autor: radiopriomnik » ndz 09 mar, 2008

Solucję zacznę od strony SWATu. Na razie niekompletna. Co jeszcze... nie zamierzam nikogo prowadzić za rączkę, nie jest to typowa solucja, ale po prostu opis co w danej misji może się zdarzyć.

Mission 1: Shooting House Training
Czyli grunt to dobry tyłek.

Pierwsza misja treningowa odbywająca się w "shooting housie". Za używanie granatów ogłuszających i gazu są odejmowane punkty. Trening z ostrą amunicją. Zabrałem jeden oddział szturmowy i zespół snajperski. Naszym celem jest odbicie zakładniczki i aresztowanie porywacza.
Rolę terrorysty i zakładniczki odegrało dwóch oficerów LAPD.

Obrazek

Po starcie obstawiłem snajperami dwa rusztowania oraz dostrzegłem przerwę w płocie, przez którą można bardzo łatwo i niepostrzeżenie się oddalić z obiektu. Obstawiłem tę przerwę gościem z shotgunem.Teraz albo wyjdą na shotgunowca albo na snajperów. Resztą oddziału udałem się również od tamtej strony. Za płotem zwiadowca przez lusterko dostrzegł cywila.

Obrazek

Był to mężczyzna, ale jeżeli zakładniczką jest kobieta to on musi być porywaczem. Po czym dokonałem jego identyfikacji oraz aresztowania.

Obrazek

Podczas gdy oficer aresztujacy odprowadzał porywacza do wyznaczonego miejsca. Reszta oddziału udała się na poszukiwania zakładniczki. Gdy już ją znalazł niestety okazało się, że cierpi ona na wstępną fazę syndromu sztokholmskiego, nie była wobec oddziału agresywna, ale bez porządnej eskorty się nie obyło. ;-)

Obrazek

Mission 2: Warehouse Training
Czyli zbawienni snajperzy.

Ta misja treningowa jest nieco poważniejsza, odbyła się na pełnym szpanie. Użyłem aż dwóch oddziałów szturmowych, dwóch zespołów snajperskich i śmigłowca. Trening z ślepymi nabojami, ale za granaty ogłuszające i gaz odejmowane są punkty. Naszym celem jest
odbicie z rąk porywaczy kilku zakładników oraz udzielenie pomocy jednemu, który ucierpiał. Przestępców i zakładników zagrali ochotnicy.

Jak już wspomniałem użyłem dość dużej ilości ludzi ze wzlędu na rozmiar obszaru akcji. Negocjator poinformował, że nie ma jak skontaktować się z terrorystami, więc zaproponował podrzucenie telefonu. Zgodziłem się.
Obrazek

W tym czasie ustawiłem snajperów na dachach pobliskich magazynów.
Obrazek

Gdy obstawiłem jednym oddziałem tylne wejście do magazynu, gdzie przetrzymywani byli zakładnicy oraz wydałem rozkaz otwarcia zamka (lecz nie drzwi!) za pomocą łomu drugim oddziałem eskortowałem oficera niosącego telefon będącego również medykiem w drużynie. W tym czasie dwóch napastników z podniesioną bronią wybiegło z magazynu i wszystko wskazywało na próbę ucieczki.
Obrazek

W normalnej sytuacji użyłbym granatów ogłuszających, ale to trening więc dałem snajperom zielone światło...z pozytywnym skutkiem.
Obrazek

Gdy padły strzały od razu ruszyłem oddziały do wejścia do obiektu pamiętając o rannym zakładniku.
Obrazek

Na moje szczęście długo nie musiałem go szukać. Od razu została mu udzielona pierwsza pomoc, a większość zakładników udało się znaleźć blisko frontowych drzwi.
Obrazek

Jeden był przetrzymywany gdzieś w głównej hali, nieźle trzeba było się nabiegać by go znaleźć, ale co się odwlecze... niespodziewanie znaleziony został także woreczek z narkotykami.
Obrazek


Mission 3: Father/Daughter Day
Czyli impreza na chacie.

Ta misja to tak naprawdę jest pierwsze prawdziwe zadanie. Tata psychopata postrzelił swoją żonę i zabarykadował się w swojej rezydencji z czteroletnią córką. Uznałem, że lepiej będzie gdy zabiorę mniej ludzi. Zdecydowałem się na jeden oddział szturmowy oraz zespół snajperski, którego użyję w razie czego. Ot, takie koło ratunkowe w podbramkowych sytuacjach.
Obrazek

Obstawiłem sąsiednie domy snajperami. Popatrzyłem na chatę i układałem plan. Od negocjatora dowiedziałem się, że podejrzany ma za sobą leczenie psychiatryczne. Nie ma to jak psychole słonecznego popołudnia! Tak więc posłałem samotnego bojownika z shotgunem by obstawiał wejście, a główny atak przeprowadzę od tyłu.
Obrazek

Gdy oddział dochodził do miejsca, gdzie miał czekać na dalszy rozwój negocjacji psychotatuś widocznie chciał się jak najszybciej oddalić bo stał tam, gdzie chciałem zaatakować.
Obrazek

W tej misji mogłem używać już granatów ogłuszających, toteż zrobiłem z nich użytek, a aresztowanie było już tylko czystą formalnością.
Obrazek

Następnie ostrożnie wparowałem oddziałem do domu. Ostrożnie, bo choć już nie ma żadnych podejrzanych to mógł zastawić bomby-pułapki. Udało się bez problemu uwolnić córkę przestępcy oraz w środku zabezpieczono psychotropy i broń .
Obrazek

Mission 4: Convenience Store.
Czyli lekcja wietnamskiego.

Dwóch uzbrojonych bandytów napadło na sklep, którego właścicielką była Wietnamka. Zadaniem było odbić zakładniczkę oraz aresztować napastników.
Skorzystałem ze standardowego zestawienia czyli zespół snajperów i drużyna szturmowa. Teren misji był otwarty, a sklep dość mały więc nie było potrzeby wzywania helikoptera.
Obrazek

Na dachach sąsiedniego sklepu rozstawiłem zespół snajperski, oraz wysłałem shotgunowca blisko frontowych drzwi.
Obrazek

Główną drużynę uderzeniową zebrałem przy tylnim wejściu do sklepu. W tym czasie negocjator poinformował, że próbuje skontaktować się z tłumaczem, ponieważ właścicielka nie mówi po angielsku, tylko w jakimś języku azjatyckim, prawdopodobnie wietnamskim.
Obrazek

Jednak nie czekałem na dalszy rozwój negocjacji, postanowiłem przeprowadzić cichą akcję. Wysłałem zwiadowcę do sklepu. Już za pierwszą ścianą czaił się jeden z napastników, albo chciał uciec albo stał na czatach.
Obrazek

Tak czy owak został szybko i sprawie ujęty.
Obrazek

Drugi z napastników chciał być cwany. Zaczął uciekać frontowym wejściem, ale nie ze mną te numery. Shotgunowcem pobiegłem za nim, a w trosce o to by nie uciekł został postrzelony. Oczywiście najpierw wyjął broń i wyraźnie trzymał ją w górzę.
Obrazek

Po wyeliminowaniu zagrożenia pora zająć się było zakładniczką. Tłumacz nauczył zespół powiedzieć po wietnamsku "Nie bój się, jesteśmy z policji". Jak widać wietnamki to bardzo bojowe kobiety, nie obyło się bez granatów ogłuszających.
Obrazek

Co było dobrym rozwiązaniem, ponieważ nasza wietnamka uzbrojona była w shotguna i mogła narobić więcej szkód, tak czy owak została również skuta kajdankami.
Obrazek

Mission 5: Bank Robbery
Czyli długi ranek.

Grupa terrorystyczna napadła na bank i wzięła zakładników. To nie pospolici przestępcy tylko frakcja terrorystów uzbrojona w bomby, granaty, broń automatyczną. Do tej misji zaangażowałem 3 drużyny szturmowe i dwa zespoły snajperskie, wszyscy uzbrojeni po zęby.
Obrazek

Postanowiłem od razu otoczyć bank z trzech stron. Od północy i południa rozstawiłem snajperów. Obstawiłem głównie tylne wejście do banku.
Obrazek

Negocjator zaproponował podrzucenie telefonu. Nie wiadomo czego można się spodziewać po napastnikach dlatego się zgodziłem. Shotgunowiec osłaniał dowódce grupy, który miał dostarczyć telefon pod frontowe drzwi banku.
Obrazek

Wezwałem także śmigłowiec do obserwacji. Cisza jak makiem zasiał, dlatego z dostarczeniem telefonu nie było problemu.
Obrazek

Po kilkunastu minutach wyszedł jeden z terrorystów. Pomyślałem, że po telefon, lecz ten go zignorował. Tylko stał i obserwował.
Obrazek

Po kilkominutowym namyśle postanowił, że przedrze się przez linie obrony i ucieknie, na szczęście został w pore zastrzelony.
Obrazek

Terroryści wymyślili podstęp. Poświęcając jednego chcieli ocalić resztę. Ten jeden to była tylko przynęta. Reszta miała uciec gdybym rzucił wszystkich na uciekiniera. Jeden z terrorystów wziął zakładnika. Snajperzy ściągnęli go w porę. Na ostatniego terrorystę wystarczył granat ogłuszający. Następnie zacząłem uwalniać zakładników na parkingu przed bankiem.
Obrazek

Grupa, która miała przeprowadzic atak od tyłu weszła teraz do banku, gdzie udało się uwolnić kobietę w ciąży. Znaleziono także skradzione pieniądze i ulotkę od terrorystów z ich przekazem.
Obrazek

Po przeszukaniu całego banku bo istniała groźba podłożenia przez terrorystów bomby ostatnia zakładniczka została wyprowadzona z banku, a tym samym udało się ukończyć misję bez strat.
Obrazek
Ostatnio zmieniony ndz 09 mar, 2008 przez radiopriomnik, łącznie zmieniany 1 raz.

-Golbez-
Poeta
Posty: 426
Rejestracja: czw 13 lip, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: -Golbez- » ndz 09 mar, 2008

radiopriomnik, gratuluję ponieważ Jesteś pierwszą osobą która odważyła się/chciała coś napisać w tym dziale od x lat :P Jeśli to jest Twoja solucja (a tak mi się wydaje), to kolejny "uścisk" dłoni" za dobrą robotę :P O grze PQ: SWAT słyszałem wiele ale nigdy w nią nie zagrałem. Muszę przyznać że zachęciłeś mnie do obejrzenia jej... zapowiada się dość interesująco :)
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

Awatar użytkownika
sali
Prawie aktywny użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: ndz 09 gru, 2007

Post autor: sali » pn 10 mar, 2008

Recenzja w skali od 1 do 6 na 5+. Lepsze pisza tylko w CDA xD. W Swata to gralem tylko 3 ale recnezja jest naprawde GIT. Screeny tez dobrales fantastycznie ogolnie SUPER. A jako ze tez jestes nowym uzytkownikiem tak jak ja, to wspieram Cie w pelni xDDD.
Ostatnio zmieniony pn 10 mar, 2008 przez sali, łącznie zmieniany 1 raz.

-Golbez-
Poeta
Posty: 426
Rejestracja: czw 13 lip, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: -Golbez- » wt 11 mar, 2008

sali pisze:Recenzja w skali (...)
Hmmmm?? Solucja /=/ Recenzja :P
sali pisze:Lepsze pisza tylko w CDA xD
Jeśli chodzi o pismo, to epoka dobrych recek zginęła śmiercią naturalną dobre parę lat temu. A jeśli chodzi o stronkę pod tym samym tytułem to pominę milczeniem...
Ostatnio zmieniony wt 11 mar, 2008 przez -Golbez-, łącznie zmieniany 1 raz.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

ODPOWIEDZ