Page 1 of 1

Coś o militarystyce - snajperzy

Posted: Mon 05 May, 2008
by -Golbez-
Jako że znajdujemy się w gronie większości facetów (prócz Madravy który/która jest kobietą? obojniakiem?^^) a w dodatku fascynatów starych gier, gdzie żeby wygrać czasem trzeba zabić wcielając się np. w snajpera, pomyślałem że może Waś zainteresować taki temat :)

Oto oficjalny (tu podkreślam) ranking top 10 - idąc od "ostatniego" miejsca - snajperów na świecie wraz z opisem czego dokonali a naprawdę sporo tego. Dlatego podkreśliłem oficjalny, ponieważ jest wielu "nieoficjalnych" snajperów o których nigdy nie usłyszymy, w końcu o prawdziwych mistrzach nikt nie usłyszy...

http://tiny.pl/nfx9

Jako ciekawostkę podam, że na trzecim miejscu znalazł się Rosjanin Wasilij Zajcew o którym wielu słyszało. To między innymi o jego przygodach traktował film "Wróg u bram" (który jak dla mnie jest klasyką kina).

PS: Rozbawił mnie komentarz jednego z użytkowników co do Fina Sulo Kolkka (2 miejsce), otóż ów tajemniczy użytkownik napisał że:
- "po pierwsze finowie nie mieli armiii..." a niby co? Ktoś musiał oprzeć się Armii Czerwonej którą liczono w setkach tysięcy gdy ta zaatakowała na pozór bezbronną Finlandię, Rosjanom udało się posunąć chyba o tylko 100 kilometrów nie zdobywszy stolicy. Stalin tym samym skompromitował się na całą skalę dysponując taką armię a nie zdobywszy nawet stolicy która nie była zbytnio oddalona od granicy.
- "PO DRUGIE...nawet jesli mieli to bylo tam za duzo sniegu i kule w takiej temperaturze nie lataja wogole." Haha, to co? Bawili się w średniowiecze i atakowali siebie na bagnety? I co ma ilość śniegu do temperatury i do kul?
Zawsze ciekawiło mnie czemu Finlandii udało się obronić swoją niepodległość podczas II Wojny Światowej. Pozornie słaba, źle wyposażona i mało liczna armia, gospodarka stojąca nie na najwyższym poziomie (w tamtych czasach)... A nie pomyślałem wtedy że przecież zgraja dobrze zgranych snajperów stosująca "wojnę podjazdową" ukrywająca się gdzieś w lesie i głębokim śniegu których tam mają że hoho, mogła spokojnie dziesiątkować źle zorganizowaną Armię Czerwoną przez co Stalin musiał wycofać swoje siły by nie stała się tragedia... Naprawdę wielki szacunek dla Nich...

PS2: "Simo Hayha nie korzystał z celownika optycznego. Uważał że luneta zdradza pozycje strzelca. Hayha używał fińskiej wersji karabinu Mosin." (1 miejsce). Bez celownika optycznego? Naprawdę brak mi słów... Geniusz, ale i tak mu daleko do tych typów z CounterStrike'a którzy walą do Ciebie ze snajpery prosto w głowę z odległości pół mapy nie używając celownika. Widocznie każdy tak może xDDDD

Posted: Tue 06 May, 2008
by hellcabber
ruscy inteligenci wysłali do zaśnieżonej (przełom 39 i 40 roku) Finlandii wojaków w... letnich zielonych mundurach (spodziewali się krótkiej ofensywy coś a'la Niemcy vs Dania czyli 8 godzin (!) obrony)
stąd ich oddziały zostały zdziesiątkowane przez fińskich snajperów, ponadto Finowie mieli świetnego dowódce, Mannerheimera (czy jakoś tak)
co prawda musieli ostatecznie oddać ruskim część terytorium granicznego ale obronili niezależność a Stalin skompromitował się...

Posted: Tue 19 Aug, 2008
by Newtown PA
komentarze tego pana na temat snajperow sugeruja ze naprawde musi byc wybitnym fachowcem, szczegolnie ten ze kule nie lataja jak jest bardzo zimno, a jezeli chodzi o caly konflikt - ruscy dostali po dupskach i dobrze, jezeli chodzi o Mannerheima to jedyne co mi sie kojarzy to linia Mannerheima - siec umocnien ,ktora sprawila czerwonym ludkom niezle klopoty ...