Śmieszne sytuacje w szkole

Czyli wszystko co nie pasuje do powyższych kategorii

Moderator: RayNor

User avatar
daro11l
Poeta
Posts: 137
Joined: Tue 13 Dec, 2005
Location: z kątowni
Contact:

Post by daro11l » Thu 19 Oct, 2006

Ja miałem dzisiaj najlepsze! Ale najpierw opis nauczyciela:
Uczy J.Angielskiego jąka się i wkólko powtarza np. yesterday...UWAGA!!!... potem za min znów jak byś zastosował pree-eezent si...UWAGA!!! albo Ale jest za głośno. Po zatym przezywamy go żołw ponieważ nosi ciagle ten sam zielony sweterek ma garba jak idzie to rusza głową w tył i wprzud stawia kroki 2 metrowe..Naprawde wyśle wam może pare fotek puźniej.
Akcja taka po lekcji jak zawsze stawia plusy (mam już z 5 a trzeba 9 a minusów 6 i kosa ale była kłutnia o to najpier 3 minusy to 6 plusów potem 4 , to 7 i tak doszliśmy do 9 plósów i 6 minusów) i tu kozak (mój kumpel) che zabrac mu sprawdzian bo mamu jtro na tu żółw łapie go za chbety wyżuca na środek sali i robi kilka ciosów karate przed nim i prubóje zadać mu kopniaka ale to wyglądało komiczne jekie jaja mówie wam!!! Co lekcje żół ma coraz gorzej z nami ale dzisiaj to był rekord!

PS. Jak ktos che żuce pare otyk żółwia jak on wygląda i 2 lekcje w amr. Można usłyszeć jak tam jest cicho albo wybrane fragmenty, te najlepsze oczywiście dźwieki bo niemam nagrywania wideo tylko same zdjęcia w telefonie.
Image

User avatar
Telomo
Poeta
Posts: 483
Joined: Sat 30 Sep, 2006
Location: Opole
Contact:

Post by Telomo » Sat 21 Oct, 2006

ja nie mialem ;lightowej szkoly tylko nudna klase ;]. I nie mam tylko MIALEM ta ktora opisywalem.
http://ja.gram.pl/Telomo

wpadki gramowiczów i o ciekawym projekcie: Future Null. Darmowy RTS w postapokaliptycznym świecie.

User avatar
macciekk21
Poeta
Posts: 636
Joined: Wed 29 Mar, 2006

Post by macciekk21 » Sun 22 Oct, 2006

A ja teraz opowiem jaki był wałek na religi i technice w piatek. (nienawidzę tych przedmiotów...).
Na religi jakies tam mulenie o zrodle ozywiajacym kosciol. No i jakies tam zadanko w stylu Napisz jak pitu-pitu.. Mi to lotto (czemu? bo mielismy isc do skarbca w koscielie a tu lipa :( i to mial byc protest) (mam 2 paly z tego przedmiotu, ale nic :P). My e robimy polewki przez całą lekse robimy polewki i układamy wierszyki w stylu:

Idź do Jadzi
Jadzia ci poradzi.


Pani Jadzia wie najlepiej

Aż tu pyta Ulata (tego co zjadł kartkę)
-Co było w dzień piędziesiątnicy?
A on na to:
-W dzieć piędziesianicy było... eee...
Gdzieś w klasie da się usłyszeć słowo grubo (można mieć grubo jak sie zrobi coś złego, grube [straszne] mogą być konsekwencje).
A Ulato mówi.
-W dzień piędziesiątnicy było grubo.

Albo piotruś:
Mam rózowe kulki *** *********. (nie powiem dalej bomogło by to kogos zgorszyć...)



Na tehnice.
1) Wszedł i wyznał nam że bał się, że to klasa b (najgorsza w calej budze; my jestesmy a).
2) Palnął przemówienie o tym, żeby nie patrzeć na kolegów i się samemu kontrolować.
3) Wyłożył nam o obgadywaniu że to tak jakby się dało komuś w ryj.
4) Powiedział nam, że na następnej lekcji będziemy robić desery - narada do końca lekcji.
5) Chciał robić jakies tam rzuty z chętnymi - chętnych nie było :P
I wyszło tak że 2/3 lekcji przegadaliśmy.

Oto rozmowa gg z moją kumpelą na jego temat:
Ja: siema
Beata: siema
Ja: i jak
Beata: co jak?
Ja : co myszlisz o facecie od techniki
Baeata: z***...
Ja: ...**y na 100%

Nie można więcej mówić.

User avatar
daro11l
Poeta
Posts: 137
Joined: Tue 13 Dec, 2005
Location: z kątowni
Contact:

Post by daro11l » Thu 26 Oct, 2006

Z tym nauczycielem co wcześniej pisałem to kompletna lipa. Cała nasza grupa co chodzi na j.Angielski została wezwana na dywnik u dyerktora a byli tam pedagog durektor i wychowawca klasy lipa kompletana. Gadali dużo zacytuje kilka smutnych dla mnie tekstów "albo rgłonimy to na całą polskę wtedy zostanie wezwana policja przecłuchania itp. albo zalatwimy to w szkole" i to "zostanie w najobliszych dniach zorganizowane zebranie z rodzicami" i jescze"być miże zostanie przydzielonydla karzdego z osobna KURATOR" czyli lipa jak nic. Naazie starych w chacie niema ale jak przyjda o to nic im niebęde muwił chyba że będe musiał ale to tylko o zebraniu. :( :( :( :(
Image

-Golbez-
Poeta
Posts: 426
Joined: Thu 13 Jul, 2006
Location: Kraków

Post by -Golbez- » Thu 26 Oct, 2006

No to w takim razie, możesz już przyzwyczajać się do życia bez elektryczności.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

User avatar
daro11l
Poeta
Posts: 137
Joined: Tue 13 Dec, 2005
Location: z kątowni
Contact:

Post by daro11l » Thu 26 Oct, 2006

Niebyło aż tak źle bo ja nic nie robiłem <lol> tz. żadnej uwagi niemiałem. Ale i tak go jeździłem naszczęście na mnie niec nie poszło wielkiego zobzczymy po zebraniu. Jakoś to będzie napewno 1 dzień bez kompa a potem już normalka zawsze tak jest.
Image

User avatar
Marabacus
Prawie aktywny użytkownik
Posts: 16
Joined: Sun 31 Dec, 2006

Post by Marabacus » Tue 13 Feb, 2007

Ja jestem akurat w pierwszej klasie gimnazjum, ale już było kilka ciekawych akcji:
-Zabarykadowaliśmy (tak się to pisze?) kumpla w kiblu, nie wiedzieliśmy, że drzwi się zacinają, i sami wiecie... Wyszedł w połowie lekcji, dopiero jak ściągnięto śluzarza, który wymontował drzwi z zawiasów...
-Mamy w klasie kolesia, który trzeci rok kibluje(1). Raz na chemii po sprawdzianie, dostał pałę, wstał, zbliżył się do biurka nauczycielki, rzucił jej sprawdzian, walnął pięścią w stół, i wrzasnął: "Co to k***a ma znaczyć?!". Babka jednak nic sobie z tego nie zrobiła, bo sama jest twarda...
-Na religii ten sam koleś cały czas czepiał się jednej dziewczyny, ksiądz napisał coś w dzienniku. Wyrwałem z zeszytu kartkę, polazłem ją wyrzucić, i spojrzałem na wpis w dzienniku (nazwiska zmienione):
"Xxx(ten gość) molestuję Xxx(tą dziewczynę). Używa wulgarnych słów: [tutaj były wpisane bez żadnej cenzury]>>jeb*ł, ku*wa, pie***lony<<"
-Też na religii innym razem; był sprawdzian, jedno pytanie brzmiało: "Co to jest natchnienie biblijne?"(2). Koleś z którym siedzę w ławce napisał: "Jest to natchnienie do czytania Biblii".
-Na basenie, jedna dziewczyna wychodząc z basenu, niechcący walnęła z dyńki nauczyciela w głowę.
-Też na basenie, ale na innej lekcji ten koleś co zimuje (dla ułatwienia użyję jego ksywy: Szop), nie pływał, bo miał złamaną rękę. Po basenie siedzimy w łączniku, czekamy na dzwonek. Ja siedzę obok Szopa, i on przeciągając się mówi: "Ale się wyspałem"(3).
-Jedna dziewczyna w październiku pokonałą całą klasę (wszystkich po kolei) w siłowaniu się na rękę. (4)
Jeśli coś sobie przypomnę jeszcze to dopiszę.

Podpisy:
(1) - Trzeci rok w pierwszej klasie. Wyobrażacie to sobie?!
(2) - Natchnienie biblijne to (bodajże) natchnienie Duchem Św. do pisania Biblii.
(3) - Spać na basenie?!
(4) - Ta dziewczyna to takie chucherko :-) .
Pora na nowy podpis... Tylko jaki?

User avatar
DarkViper
Prawie aktywny użytkownik
Posts: 29
Joined: Wed 14 Feb, 2007
Location: z nienacka :]

Post by DarkViper » Wed 14 Feb, 2007

Moja klasa (gimnazjum) może nie tyle co skandaliczna co śmieszna:

- G. wych. - Babka wybiera skład do reprezentacji na szkolne zawody. Pozostał tylko skok w dal. Na to koleś - Roksana się nadaje. A ja ją nawet mogę potrenować. Ja będę leżał, a ona skakać...
- Przerwa - z nagłej potrzeby do kibla wchodzi 21 osób (różnych płci).
- Religa, jesień. Za oknami wspaniałe kasztanowce. No właśnie. Kasztany. Zniszczenia - zbita figurka i jedna oszklona szyba. Oczywiście do odkupu.
- Dyskoteka. Nasza klasa siedzi w klasie z polaka. Sami. Z parapetu znikają 4 kwiatki w doniczkach. Gdzie są? Za oknem.

User avatar
zelek31
Poeta
Posts: 717
Joined: Mon 07 Aug, 2006
Location: Opole

Post by zelek31 » Tue 26 Jun, 2007

DarkViper, co z ciebie taki niegrzeczny chłopiec? Kwaitami rzuczasz?
Rewolucja jest blisko... na ulice wyjdą dzieci...

User avatar
DarkViper
Prawie aktywny użytkownik
Posts: 29
Joined: Wed 14 Feb, 2007
Location: z nienacka :]

Post by DarkViper » Tue 26 Jun, 2007

zelek31 wrote:DarkViper, co z ciebie taki niegrzeczny chłopiec? Kwaitami rzuczasz?
Co najwyżej kwitami :P

szyderca
Prawie aktywny użytkownik
Posts: 39
Joined: Fri 05 May, 2006
Location: Stalowa Wola

Post by szyderca » Tue 26 Jun, 2007

U mnie dobre jazdy były w 3 klasie gimnazjum. Jeden koleś nie chciał chodzić do szkoły, to go matka na siłe przyprowadzała i chodziła za nim krok w krok - od sali do sali :mrgreen: .
Pewnego razu babka z niemieckiego wyszła na chwile z klasy, a że mieliśmy zajęcia na parterze gość wyskoczył przez okno i poszedł do salonu w Quake 3 przycinać :mrgreen: .
Najlepsze było zdziwienie jego starszej (swoją drogą ona też była nieźle pokręcona, ale nie zazdroszcze jej takiego synalka).

User avatar
Growlithe
Poeta
Posts: 756
Joined: Fri 30 Dec, 2005
Location: z kątomierza
Contact:

Post by Growlithe » Wed 27 Jun, 2007

Dwaj 'kumple' z budy zwiali z budy przez okno z kibla...
Image
Image
Image

warstwa społeczna z której wywodzi się ... - niewystarczająco niska, aby nie być jeszcze niżej :P

Post Reply