Śmieszne sytuacje w szkole

Czyli wszystko co nie pasuje do powyższych kategorii

Moderator: RayNor

User avatar
eMeSKa
Prawie aktywny użytkownik
Posts: 49
Joined: Tue 08 Nov, 2005
Location: z przed komputera ;-)

Śmieszne sytuacje w szkole

Post by eMeSKa » Wed 10 May, 2006

piszcie jakie śmieszne sytuacje zdarzały wam się w szkole...

Mi kilka:
#1: raz na matmie kreda fruwała po klasie jak zawsze. oberwałem już 5 razy... potem dostałem 6 prosto w szyje(bolało) i na to rzekłem "CO ZA SKURW*SYN TOR RZUCIŁ?!". pech chciał, że w tym momencie było cicho w klasie(to się rzadko zdarza...) i jak to usłyszeli to ryknęli śmiechem. Nauczycielka na to: "Pięknie mówicie! Który to tak?" ja odpowiedziałem "JA", ona na to "No i co teraz??" a ja "Nic, co mnie będą kurka rzucać cały czas! Wkurzyć się można!". Uwagi nie dostałem.
#2 na polskim robiliśmy wykresy zdań. Text był o rowerze. Miałem zacząć rozwiązywać zdanie, w którym była mowa o pedałach w rowerze. pani rzekła: "No to Michał będzie teraz walczyć z pedałami." wszyscy w śmiech, ja zresztą też. Pani na to "Nie o to mi chodziło" czy jakoś tak.

Jak sobie potem przypomnę to napiszę jeszcze.[/b]
Gothic Rulezzz...
Z modem Diccuric jeszcze lepszy!

User avatar
Richy
Przypał
Posts: 1786
Joined: Sun 08 Dec, 2002
Location: Z Twojej piwnicy >=]

Post by Richy » Thu 11 May, 2006

Hmm... w gimnazjum byl z reguly spokuj no raz rzesmy zabarykadowali drzwi do klasy 20 ławkami ale to lajt :P

W technikum za to... he... też jest spokojnie :P. Nieraz wrzuci sie kanapke w wentylator ... fajnie nauczyciele reagują :P.
Latające przez okna plecaki 'wyrzutkow' to tez standard (jak w zawodowce co?:P)
Doprowadzanie nauczycielki do łez jest śmieszne? Chyba nie to nie bede o tym pisal. (ale naprawde była brzydka :P)
Kolo od mamty kiedys krzyknal do wychodzacego goscia z klasy "masz nieobecność"... po czym wstalem i krzyknalem do niego "a ty wpie**ol" i wyszedlem z nim zapalić :P Potem jeszce matematykowi mowilem zeby sie w wakacje nie pokazywal w tym miescie, to on odrazu, że to groźba :P

Fajne było zachowanie chemiczki po tym jak na jej biurku wylądowało zapalone pudełko zapałek i ktoś krzyknał "to jest siarka" :P ... co najmniej jakby to był granat ^^.

Bardziej hardcore`owych nie bede opisywal bo jeszcze mnie ze szkoly wyrzucą :P
Metal Gear Solid 3: Snake Eater - W tę gre sie nie gra... Tę gre się przeżywa...
Image

User avatar
Nosferatu
MVP Fajnegry
Posts: 2460
Joined: Sun 27 Jun, 2004
Location: Z nieba:)

Post by Nosferatu » Thu 11 May, 2006

JAko ze szkole jzu skonczylem moge mowic smialo:
- najgorsza lekcja.biologia.najgorszy nauczyciel.ona do qmpla z lawki mowi zeby przeczytal tresc zadania domowego.Kiedy wszyscy znudzeni juz zaczeli mataczyc bo jak to w Lo 60% prac domowych nie ma - on wyjechal glosem tak jakby wyrzut robil,ale szybko i plynnie.....:
"sama se q**a przeczytaj". wszyscy shook potem smiech o dziwo ona sama najpierw w smiech potem sie zaczelo..my dwaj [do dzisiaj nie moge zrozumiec dlaczego ja tyz przez to musialem przejsc]- i zaczelu sie ceregiele
Każdy pozytywny głos się liczy więc wchodzimy i głosjemy
http://studenckihumor.pl/ranking.php?id=904&sort=visitA
------------------------------------------------------
Nigdy nie gadaj z debilem - najpierw zniży Cie do swojego poziomu a potem pokona posiadaną wiedzą!!
---------------------------------------------------
REWOLUCJA

User avatar
XUL
Poeta
Posts: 560
Joined: Wed 19 Oct, 2005
Location: Mroczne coś tam

Post by XUL » Tue 16 May, 2006

Hłe! ^^ mocne są co niektóre...
Ja nie moge sobie nic przypomnieć - jest tyle tego że ...ehhh szkoda gadac i wymieniać wszystko - szkoła to ogółem śmieszne miejsce ,aż się od niej żyć odechciewa :(
Jak dla mnie najlepsze było picie wódki w szatniach ,w radiu węzeł czasem na lekcjach.
Mocne te.z było jak leżałem sobie w szafie na Polaku - cały Polak tam mi zleciał a co za tym idzie nie dostałem gola za prace domową :P
MOtyw z gimnazjum - siedze sobie z kumplem w szkole (niewielu nas było zresztą w klasie - bo to iczerwiec i wakacje aż w dupe cię cisną - okna potwieran jak stragany przed świętami) i postanowilismy porobic sobie samolociki - a że siedzimy w ostaniej ławce to nauczycielka nas nie wytropi. I bach powstał boeing który poleciał w swój pierwszy piekny lot. Za oknem wyglądał tak cudnie - zrobił korkociąg ,pętle - zawrócił i wleciał parę okiendalej (w owej klasie) i walną w czoło pewnego lalusia klasowego ^^ - co to była za radość. Istna furia i oklaski - byłem dumny z tego że zrobiłem mu napis "KICKEMASSEM" ^^ wspaniałe czasy Hehehe^^
Czas przemyśleń i rozważań

User avatar
Growlithe
Poeta
Posts: 756
Joined: Fri 30 Dec, 2005
Location: z kątomierza
Contact:

Post by Growlithe » Tue 16 May, 2006

JA miałe mtaką sytuację, że w kiblu od dwóch stron pchaliśmy drzwi... Poleciały razem z zawiasami.
Raz, jak wsiadłem do busa(wracałem z klasą z kina) wsiadły kanary. ja nie miałem biletu. Schowałem się za jednym kolesiem, a na następnyym prysnąłem. Ale nazajutrz była lipa. Do dziś pamiętam że mi zachowanie obniżyła.
Image
Image
Image

warstwa społeczna z której wywodzi się ... - niewystarczająco niska, aby nie być jeszcze niżej :P

User avatar
Grzyb8
Partyjny :-)
Posts: 62
Joined: Thu 20 Apr, 2006
Location: Drawski Młyn

Rzucanie

Post by Grzyb8 » Sun 21 May, 2006

Nasza klasa ma taki zwyczaj wigilijny jak rzucanie się skórkami od mandarynek.
Dwa lata temu jak nasza wychowawczyni wyszla na chwilę to rozpoczęło się istne piekło - wszyscy się wszystkich rzucają czym tylko popadło. Ale w poprzednim roku było jeszcze lepiej.
Siedzimy przy stole a obok nas trzy nauczycielki i nagle ktoś rzuca skórką od mandarynki i o dziwo wszyscy zaczynają rzucać nie zwracając uwagi na nauczycieli. Nauczycielki chwilę pokrzyczały a jak zauważyły, że to nie skutkuje to przyłączyły się do rzucania :) Mój kolega nagrywal wszystko telefonem. Po prostu dziwne! Nauczycielki rzucają w siebie skórkami. :) :) :)

User avatar
macciekk21
Poeta
Posts: 636
Joined: Wed 29 Mar, 2006

Post by macciekk21 » Mon 22 May, 2006

byla radocha, fajny zwyczaj

moza to ja dozucze cos od siebie

jeszcze w podstawowce, czekalem na kolege, ktory gadal w stolowce z kumplami czekajacymi na stolowke, (ja na nia nie chodzilem:)) stolowka miala przedsionek 1x1m kw. ni o gadaja, gadaja, gadaja... a tu dzwi sie zamikaja no i słychac cos w stylu
och ach ach och och och uch uch
nastepnie drzwi sie otwieraja a oni bawia sie w geyow

no i sie wala wala i wala


a tu idzie sprzataczka ja "dzien odbry" i od razu w brecht :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

no i przyszla tam i:

co wy tu robicie
nie smiej sie

itp.

User avatar
Nosferatu
MVP Fajnegry
Posts: 2460
Joined: Sun 27 Jun, 2004
Location: Z nieba:)

Post by Nosferatu » Mon 22 May, 2006

lol
Każdy pozytywny głos się liczy więc wchodzimy i głosjemy
http://studenckihumor.pl/ranking.php?id=904&sort=visitA
------------------------------------------------------
Nigdy nie gadaj z debilem - najpierw zniży Cie do swojego poziomu a potem pokona posiadaną wiedzą!!
---------------------------------------------------
REWOLUCJA

Freak
Partyjny :-)
Posts: 88
Joined: Fri 28 Jul, 2006

Post by Freak » Fri 28 Jul, 2006

tia a moi genialni koledzy to kibel odkupywac musieli wrzucili petardy do kibla po czym byl caly czarny...chcieli go schowac i go odmalowac nan nastepny dzien no to go wiciagneli i przypadkem pani szanowna pani deyrektor wyszla ;] juz nigdy nie bawili sie w klopie cale spotkanie z pania dyr bylo przewidziane gdyz zapomnieli ze sa w kiblack kamery ;]
THE ENDk***a

-Golbez-
Poeta
Posts: 426
Joined: Thu 13 Jul, 2006
Location: Kraków

Post by -Golbez- » Fri 28 Jul, 2006

Moja koleżanka miała w szkole następującą sytuacje. Rozmawiała w pokoju razem z wychowawczynią. Wychowawca: czemu masz niewystawioną ocenę w W-F? Koleżanka: Miałam właśnie pójść porozmawiać z Panem X (nauczyciel od W-F) Wychowawca: nie trzeba rozmawiać tylko pójść, rozebrać się, i zaliczyć! Druga sytuacja: Kumpel (dokładnie nie pamiętam, ale był narodowości pół Muzułmańskiej) skonstruował bombę, i chciał wysadzić cały kibel na pierwszym piętrze. Całe szczęście nie doszło do skutku, a co gorsze domowa bomba byłaby na tyle silna że mógł się zabić i przy okazji jeszcze kogoś. Może nie jest to sytuacja śmieszna, ale utkwiła mi mocno w pamięci, zwłaszcza że miałem go szukać, gdy zamierzał odpalać.
Last edited by -Golbez- on Fri 28 Jul, 2006, edited 1 time in total.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

User avatar
Grzyb8
Partyjny :-)
Posts: 62
Joined: Thu 20 Apr, 2006
Location: Drawski Młyn

Jula

Post by Grzyb8 » Sat 29 Jul, 2006

U mnie też byłe jeszcze jedna ciekawa sytuacja.

Mamy nauczycielkę od informatyki na którą mówimy Jula.
W internecie (w google-grafika) wpisałem Jula i znalazłem obrazek księgani "Jula Books" no i nadawał się doskonale, więc wydrukowałem i rozdałem całej klasie aby rozstawili sobie na ławkach, a gdy poszliśmy do pracowni informatycznej kazałem ustawić na każdym komputerze tapetę z logo tej księgarni.
Dodatkowo jeden z kumpli kupił balona i zabrał go do pracowni informatycznej no i wystrzelił go na lekcji. Ale były jaja z tą panią. Nie wiedziała kto to wystrzelił :mrgreen:

-Golbez-
Poeta
Posts: 426
Joined: Thu 13 Jul, 2006
Location: Kraków

Post by -Golbez- » Mon 07 Aug, 2006

Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja. Po szkole, złapał mojego kumpla kanar. Nie miał nic co by świadczyło o jego danych osobowych. Wyszli z tramwaju, i staneli na przystanku. Kanar: "I co teraz Pan zrobi?" Kumpel: "Nie wiem jak Pan, ale ja spier**lam" i dał nura.
"Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana"
"Stawiaj swoje wojska w pozycji, z której nie ma ucieczki i raczej umrą, niż zdołają się wycofać. Jeżeli nie ma ucieczki od śmierci, zarówno oficerowie jak i prości żołnierze dają z siebie wszystkie siły"
Hasu_z_Lasu d{-_-}b --> Reaktywacja!

User avatar
macciekk21
Poeta
Posts: 636
Joined: Wed 29 Mar, 2006

Post by macciekk21 » Mon 14 Aug, 2006

na początku podswtawówki mojemu koledze Czepkowi zginęła czapka

chodził po klasie krzycząc: "Gdzie moja pi...!?"

User avatar
Telomo
Poeta
Posts: 483
Joined: Sat 30 Sep, 2006
Location: Opole
Contact:

Post by Telomo » Tue 17 Oct, 2006

Lekkie odkurzenie:
Ja mialem taka sytuacje w podstawowce to bylo w 3 klasie. Koledzy przytrzym,uja drzwi od kibelka, a p;arui gosci tam bylo zamknietych no i drzwi "wyjeli" przy nauczycielce :> Potem w klasie 6 byla akcja mleko... nie NIE TAkIE MLEKO! to bylo zwykle darmowe mleko. Wszyscy sie zapisali, ale chlopacy (poza kilkoma wyjatkami, takimi jak ja) nie chcieli go pic to kopali sie, rzucali... pare razy sie ladni rozpryslo, a raz kumpel kartonik juz niezle obity, jak przypier... to na prawie pol korytarza poszlo, o dziwo nikt nie nakablowal :>
http://ja.gram.pl/Telomo

wpadki gramowiczów i o ciekawym projekcie: Future Null. Darmowy RTS w postapokaliptycznym świecie.

User avatar
macciekk21
Poeta
Posts: 636
Joined: Wed 29 Mar, 2006

Post by macciekk21 » Thu 19 Oct, 2006

Telomo, ty to masz lightową szkołę. Przykłady z dzisiejszego dnia:
1) Taki jeden z iv klasy nasmarkal sobie na informatyce na rękę... Informatyczka dostala szalu... (z opowiadan)
2) Dzisiaj na niemieckim taki jeden chlopak zjadł kartkę :) serio połykał, wyrzucił ostatki, bo kobita sie do niego przyczepila...
3) ...też z dzisiejszego niemca. ten sam co zjadł kartkę coś tam wydziwia pani do niego:
- stan na srodek
- no... na sordek to na srodek boiska. moge isc?

Post Reply