Strona 14 z 14

: pt 06 lip, 2007
autor: JacekJRM
Kwestia jakie kto toleruje, częstotliwości zestawienia. Dlaczego Japończycy słuchają dedakofonii? Bo się nauczyli od dziecka słuchać w 12 tonach, a nie jak my w 8-miu. To, że Japończycy od razu rodzą się z talentem do słuchania dedakofonii, to możliwe, być może w miarę ewolucji Japończycy odstający od normy dedakopfonii popełniali hara-kiri :). Ale sądzę, że zainteresowanie muzyką rodzi się już od momentu przebywania w brzuchu matki, i nabytej tolerancji na otaczające dźwięki. Łatwiej jest zrozumieć elektronikowi, muzykę elektroniczną, gdy się nieświadomie na codzień słucha muzyki dźwięku alternatora. Inny czynnik, to głuchota. Jedni słyszą wysokie częstotliwości inni słabiej przysfajają niskie i każdy może słyszeć innego.
Ostatnio na koncercie w juwenalie "Harataczy"(chyba) chyba słyszałem leciwą jakość głośników tzn, trzaski. W miarę "głuchnięcia" nie byłem w stanie już usłyszeć owych zniekształceń. Zgadzam się na ((156,335 i sześć)%100)"%", że rodzaj słuchanej muzyki wyraża emocje i przeciwnie, wywołuje emocje, ale to też zależy od umięjętności odbiru przekazu, podobnie jak od znajomości języka np. niemieckiego. Każdy kto nie rozumie Niemca widzi w nim twardego Hitlera. Rozumiejący wyrobi sobie inne zdanie.

: pt 06 lip, 2007
autor: XUL
Z tym lonem tez jakies dziwne oddczucia mam - moja mama nie nawidzi wiekszosci muzyki ktorej slucham XD
Co do niemieckiego itp. tutaj wazna role odgrywaja sereotypy i przyzwyczajenia. W polsce ublizeniem jest slowo "Komuch" badz "szkop" - a przeciez oba te stwierdzenia maja w genezie nazwanie pewnych grup spolecznych.
słuchanej muzyki wyraża emocje i przeciwnie, wywołuje emocje, ale to też zależy od umięjętności odbiru przekazu, podobnie
Sam przekaz nie jest zawsze wazny - czesto slucha sie muzyki nie dla tekstu ale np. dla fajnej solowki,riffa czy jakies pomyslowego zagrania a wokal staje sie jakby dodatkowym instrumentem. Tak jest w przypadku Alexiego Laiho i jego Children of bodom - gosc jest wirtuozem gitary ale teksty ma bez sensu - "czerwone swiatlo w moich oczach - dalsza czesc tekstu mowi o matkojebcach i ciemnosci" czy "cicha noc Jeziora Bodom Noc"
Wlasnie to mi sie podoba w takim rozgraniczeniu i otwartosci dzisiejszego rynku muzycznego. jest wiele - kiedys ludzie byli skazani na przyspiewki ludowe i opere. Dzisiaj jest ala mas gatunkow muzycznych,poetycznych i dzwieku do zludzenia przypominajacych roboty drogowe.
JacekJRM pisze:Inny czynnik, to głuchota. Jedni słyszą wysokie częstotliwości inni słabiej przysfajają niskie i każdy może słyszeć innego.
No sluch obejmuje nie tylko czestoliwosci ale takze wyczucie rytmu i czulosc ucha na tony.

: sob 07 lip, 2007
autor: hellcabber
"najprymitywniejsze piosenki to te, których melodia łatwo wpada w ucho" Lenny Kravitz

: sob 07 lip, 2007
autor: JacekJRM
Co do niemieckiego itp. tutaj wazna role odgrywaja sereotypy i przyzwyczajenia.
i oto mi chodziło. Stary, słyszący dziadek nie-zdolny do nauki nie pozbędzie się stereotypów i będzie słuchał klasyki, a nie rocka. Jego wnuki i dzieci będą go denerwowały nowymi idolami. W kwestii, czy coś ma przypominać roboty drogowe, czy skrzypienie drzwi to kwestia otwartości człowieka na nowe połączenia i brzmienia. Najgłupsze nie są same dźwięki, ale cykliczne nudne, lub zbyt głośne zazpętlanie dźwięków, których człowiek ma dość. Do kicka technowego, czy zdetunowanych dźwięków można się przyzwyczaić. Przyznam nie od razu mi podpasował. Dopiero kuzyn siłą gościnności przetrzymywał mnie i za którymś razem słychania takich kawałków zacząłem je rozumieć.
W tej chwili niekture dźwięki muzyki klasycznej przyprawiają mnie o śmiech, są nieco żenujące, a może już tylko były. Przypominały nie muzykę, a "ulicę". Dopiero jak ktoś mi powiedział dokładną nazwę instrumentu wydającego ten dźwięk, gdy go posłuchałem wiele razy przestał być smieszny, a poważny. Słuch działa coraz gorzej w ciągu życia. To czy ktoś jest w stanie słuchać szybkiego tempa zależy od rozwinięcia układu nerwowego.Podobnie z tolerancją na skomplikowaność melodii, można się jej nauczyć.

: pt 07 mar, 2008
autor: radiopriomnik
Więc po wielu próbach słuchania różnych rodzajów muzyki , naprawdę spróbowałem wszystkiego od J-popu do Grindcore'u.
Najbardziej jednak przypasował mi industrial, noise i ogólnie muzyka eksperymentalna. Im więcej stylów łączy dany utwór czy wykonawca tym lepiej. Nieraz naprawdę wychodzą bardzo fajne rzeczy z tego. Oczywiście nie zamykam się tylko na te rodzaje muzyki. dany utwór czy album musi spełnić moje bliżej niezdefiniowane kryteria bym mógł powiedzieć, że mi się podoba.
Ciekawą muzyką jest również muzyka niekomercyjna tj. "rozdawana" za darmola z Netlabeli. Taka muzyka nie jest wcale gorsza, ba nawet mógłbym powiedzieć lepsza lub równa muzyce komercyjnej tj. tworzonej dla pozyskania pieniędzy.

Takich czołowych wykonawców, których ostanio słucham wypiszę, może ktoś się pokusi i zapozna z materiałem. ;), a więc:
KMFDM, Front 242, VNV Nation, AGD, Azbezt, NoThanx, Technology Of Silence, Antihuman, Agressiva 69, Panzer AG, Combichrist, Biopsyhoz etc...
Oczywiście to tylko z tych rodzajów muzyki bardziej industrialnych..
Oczywiście przewija się przeze mnie różna muzyka takich wykonawców jak Metallica, Napalm Death, Chór Armii Czerwonej, Frank Klepacki, Sonic Mayhem, Commodores, B.B. King, Jimi Hendrix, Fear Factory czy nawet Mushroomhead, Slipknot czy System Of A Down.

Re: Jakiej muzyki sÂłuchasz?

: wt 01 sty, 2019
autor: mareckuss
Mamy rok 2019, a ja wciąż słucham w 99% metalu....chociaż już bez tak bujnej czupryny, ale potrafię wciąż przyp...włosami na koncercie!

Re: Jakiej muzyki słuchasz?

: ndz 06 sty, 2019
autor: Kajak
Jakiej muzyki słucham?
Każdej, poza disco polo.
Ale najczęściej słucham tej z lat 70. i 80.