Page 1 of 1

[Kino] Cloverfield Movie

Posted: Sun 13 Jan, 2008
by -Golbez-
Filmu co prawda jeszcze nie obejrzałem (światowa premiera będzie 18.01.2008), ale zapowiada sie na niemały megahit ;) Jest kręcony ręczną kamerą, zresztą co ja będę pisał, oblukajcie trailer: http://www.cloverfieldmovie.com/
Wokół filmu powstało już sporo plotek i teorii. Cała otoczka mnie na tyle zaciekawiła, że pozwoliłem sobie stworzyć własną teorię. Ale o niej później a teraz przytocze parę opinii innych ludzi.
http://www.youtube.com/watch?v=yb8O6HpWEgs
Autor powyższej teorii twierdzi że w filmie nie ma żadnego potwora. Więc co robi takie zniszczenia? Otóż powodem zniszczeń jest... ruchoma wyspa Manhattan (oparte na faktach), jak dla mnie - za dużo kombinowania, zresztą do czego strzelali żołnierze na trailerze?
http://www.youtube.com/watch?v=X0_cCM2y ... re=related
Analiza okładki filmu. Według mnie - fake ze strony twórców filmu, ponieważ dobrze wiedzieli że ludzie będą szukać podobizn potwora wszędzie gdzie popadnie. Więc ot tak dla zabawy sobie co nieco dodali, a tak naprawdę to zwykłe chmury. Zresztą widać na wodzie ślad tak jakby coś wielkiego poruszało się podwodą w stronę miasta.
Więcej cudzych teorii nie będę wymieniał ponieważ sporo można na ten temat znaleźć w necie.
Teraz podam parę co ciekawszych linków o Cloverfieldzie. Niestety nie pamiętam dokładnie adresów stronek które wczoraj odwiedzałem np. stronki producenta o fake-newsach ze świata (o tym gdy będę omawiał moją teorię), więc zapodam to co mam pod ręką.
1. http://www.youtube.com/watch?v=tlPhlJ8l ... h_response
Jest to rysunek potworów znanego grafika, który został przyjęty do ekipy Cloverfielda by zająć się naszym niszczycielem miasta. Pierwszy pasuje w sam raz do rysopisu na trailerze, nieprawdaż?
2. http://www.youtube.com/watch?v=qLs9MDdz_dg
To jest ujęcie w spowolnionym tempie. Prawdopodobnie ukazuje "coś" co hasa sobie po ulicy Manhattanu, i jest nim potwór-legenda.

Moja teoria:
To że potwór istnieje nie pozostawia żadnych wątpliwości. Na fake-stronce twórców znalazłem "news'a" że zginął podwodny nurek. Nie zdążył udzielić zbyt wielu informacji ale z tego co wiadomo, ryby przy dnie zachowywały się conajmniej dziwnie. Również okładka filmu podsuwa na myśl, że potwór zaatakował wyspę Manhattan z wody. Zresztą widzimy na trailerze że atak był niespodziewany i właśnie od strony wody. Wysuwa się jeden wniosek - jest to istota typowo wodna. Zresztą podawany rysunek pod linkiem nr. 1 na pierwszym tle pokazuje stwora wodnego, pasuje idealnie do rysopisu. Nie twierdzę że to ten sam, ale widać pewne cechy wspólne.
Jednak o dziwo to nie potwór jest głównym wątkiem tego filmu. Tytuł przetłumaczono w Polsce nawet jako "Projekt: Monster" (apropo, co za niedorajda wymyślila tak beznadziejny tytuł? zresztą nazwa Cloverfield" nie ma Polskiego odpowiednika ;0)... Ów "główny" wątek jest zmyłką i odwracaczem uwagi, ale nie tylko dla widzów, ale również dla ludzi występujących w filmie. Zauważcie w trailerze że wszyscy zwracają uwagę na kolosa, a nie na to co sie dzieje wokół. Pojawiają się conajmniej dziwne wątki jak np. ten koło namiotu gdzie dwóch wilko-podobnych rozrywa kobietę, a żołnierze przebiegają obok niezauważając tego co się dzieje.
W jednym z fragmentów natrafiłem na żołnierza (gdzieś pod koniec) który chce powstrzymać głównych bohaterów przed wejściem do ciemnych korytarzy. Mniej więcej mówi, że jest za późno i tego się już nie da powstrzymać. Nasunęło mi to jedną myśl, otóż gdybyśmy mieli do czynienia z jednym przeciwnikiem i w dodatku sporych rozmiarów to w czym problem? Sytuacja wyglądałaby z pewnościa inaczej gdy ów przeciwnik odwraca tylko uwagę a prawdziwe siły atakują od "tyłu", w dodatek zamiast maleć - rosną.
To z kolei można połączyć z fragmentem ktory rozgrywa się niecałą godzinę po głównym uderzeniu potwora - ulice puste, nawet przejeżdzająca dorożka nie przewozi nikogo, co za głupiec opuściłby pojazd w takim momencie? gdzie są wszyscy? Przecież to niemożliwe żeby nasz milusiński zrobił aż takie spustoszenie po tak krótkim czasie (przypominam - godzina). Kto lub co w takim razie? Weźmy pod uwagę to że po pierwsze ich liczba musi cały czas rosnąć, po drugie nie rzucają się w oczy i po trzecie muszą coś robić z ludźmi. Tu przypomina się moment z namiotem, dwie widocznie agresywne istoty na dwóch odnóżach... Zombii? Wilkołaki? Niewiadomo, z początku myślałem że wylazły wraz z potworem z wody, moze i tak a może i nie, ale nie to jest istotne. Jeśli ich liczba rośnie, to muszą wykorzystywać ludzi do rozmnarzania się, najwyraźniej infekują jakimiś pasożytami i po 30 minutach mamy już w pełni dojrzałego osobnika.
Sądzę że sam potwór w pełnej swojej okazałości będzie pokazany gdzieś pod koniec, a tak to będzie przemykał gdzieś między budynkami w mroku. Będzie to jako tako nagroda za trudy ciągłej ucieczki ;)
Naprodukowałem dośc dużo :p ale według mnie jest to najprawdopodobniejszy ciąg fabuły, i nie potrzebne jest wertowanie ton tekstu na internecie. Chciałbym zaznaczyć że jako pierwszy na nią wpadłem jakieś paręnaście dni temu - ludzie zaczeli łączyć co niektóre fakty dopiero parę dni temu ;)

I co najważniejsze, gdy zaczniecie oglądać film (najlepiej w kinie, naprawdę się opłaca!), bardzo uważajnie na początku. Ci którzy go już oglądali napisali, że na samym starcie dzieją się bardzo istotne rzeczy które zadecydują nad dalszym ciągiem filmu. Gdy je się przegapi, to potem niewiadomo co się dzieje w filmie. Cloverfield ma bardzo wysokie noty, mroczny, sporo akcji i emocji bohaterów, łatwe wczucie się w rolę "kamerzysty" ... poprostu to co tygrysy lubią najbardziej ;)

SPOILER!:
http://www.youtube.com/watch?v=xrLwSkIR ... re=related

EDIT (14.01.08):
Znalazłem cały site gdzie można znaleźć nowości ze świata Cloverfield ;)
http://cloverfieldclues.blogspot.com/

Oficjalnie już wiadomo że monstrum z Cloverfield NIE JEST potworem z pod linka nr.1. Oficjalnie wiadomo również że nie jest to żadna Godzilla lub Japońska Zilla, ani żaden ze znanych potworów. W Cloverfield ma wystąpić zupełnie nowe monstrum, którego z pewnością nie znajdziemy ani w żadnym filmie ani komiksie. Zresztą można uchwycić "twarz" potwora na filmiku który podałem gdzieś wyżej, widać że jest novum. W dodatku po jej budowie i wyrazie "twarzy" widać że to jest ZŁE! Czyżby pierwszy potwór o dużych rozmariach, który będzie wzbudzał strach?

A teraz gwóźdź programu... 4 minuty Exclusive! Gogogo

http://www.youtube.com/watch?v=HOnoTb_RTbs
I jak wrażenia? :P

Posted: Sat 19 Jan, 2008
by hellcabber
podobno ten "potwór" ma wyglądać tak (coś ala przeciwnik power rangers:)
http://www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,4818599.html
mam nadzieję, że to lipa

Posted: Sun 20 Jan, 2008
by -Golbez-
Zauważ że na stronce http://cloverfieldclues.blogspot.com/ już jakiś czas temu była podawana teoria, że jakoby ten potwór miałby właśnie tak wyglądać ( http://www.youtube.com/watch?v=tlPhlJ8l ... h_response ), lecz autorzy filmu odpowiedzieli przecząco, a na dodatek będzie to coś zupełnie nowego. Zresztą wcale nie jest powiedziane że to musi być koniecznie potwór! Co do figurek, Polskim serwisom nie ufam, równie dobrze może to być jakiś fake - autorzy filmu pilnują tych tajemnic jak oka w głowie i w tym leży sukces filmu.
Jest też taka możliwość, że ktoś kto już oglądnął film w światową premierę, poszukał pierwszej lepszej figurki która jest dość podobna do tych co spotkamy w filmie. Szkopuł w tym że tych "złych" możemy w ogóle nie zobaczyć! A to że ów człek je sobie tak wyobraził a nie inaczej, no cóż...
Zresztą już widać błąd w newsie ponieważ jak już to figurka miałaby obrazować nie potwora a te "małe", a z tego co widziałem na trailerze, to niestety mają futro i i uszy w przeciwieństwie do figurki ;p (rogu żadnego nie widziałem, a z pewnością wpadł by mi w oko... gdyby był).

A tutaj zapodam parę komentarzy newsa z tamtej stronki:

Code: Select all

Fota zmutowanego wieloryba pojawiła się miesiące temu!!! Na blogu koleś pisał, że sam to rysował i nie ma nic wspólnego z clovem. A ta niby "figurka" to jest po prostu praca Koniga!!!! www.conceptart.org/?artist=Smellybug Czy nie potraficie nawet poprawnie kopiować z zagranicznych stron? ;p    by Hank

Code: Select all

Oglądając zwiastuny i dorobek twórców filmu, można wywnioskować, że groza filmu będzie opierała się na domysłach, zachowaniach ludzkich(łatwy i pewny chwyt psychologiczny w filmach, serialach grozy np.Lost), potwora będzie prawdopodobnie bardzo mało, będzie mało atrakcyjny, natomiast zostanie uaktywniona wyobraźnia widza spowodowana odpowiednią grą aktorów, aby wywołać odpowiedni efekt u widza.To zależy co kto lubi.Jeśli ktoś nie lubi oglądać potworów, tylko domyślać się ich, to polecam ten film(jeśli ktoś czeka na atrakcyjnego potwora to może się rozczarować i to bardzo).    by Alladyn
(Dla autora powyższego komentarza przesyłam szczere brawa)

Code: Select all

wlasnie wrocilam z premiery i ten potwor wyglada calkiem inaczej.    by jomad 
Wniosek z tego taki, że póki nie zobaczymy filmu na własne oczy, to wszystko jest możliwe. A w razie gdyby ktoś już oglądnął, to proszę przeczekać ze spoilerem tak gdzieś do 5 dni po Polskiej premierze (która jest 1 Lutego), aczkolwiek mile widziane jakieś opinie na temat filmu itp. tylko tutaj znów zaznaczam - bez spoilerów :P

Posted: Sun 20 Jan, 2008
by madrav
Film zapowiada sie niezle, mam tylko wobec niego jedna obawe.

Tworcy w LOSCIE wyspecjalizowali sie wrecz w robieniu fajnych i ciezkich do pojecia zagadek, a potem najnormalniej w swiecie je olewali i nic nie wyjasniali. Widz z czasem o nich zapominal i tyle (przyklad: czrny dym na wyspie, czarny kon widziany przez Kate, wielka stopa z czterema palcami). Stad tez obawa, ze i tutaj mozemy miec niezla zamotke na poczatku i w srodku filmu, a przyczyny tejze, potwora i rozwiazania problemu trzeba bedzie sie domyslec (albo nawet nie domyslec, a wymyslec sobie).

Niemniej jednak, zapowiada sie na ciekawa rozrywke :)

Posted: Sun 20 Jan, 2008
by -Golbez-
Słuszne spostrzeżenie madrav ;)

Jako ciekawostki podam że:
1) budżet Cloverfield wynosi 30mln USD, co w porównianiu do I am Legend gdzie budżet był określany na 130mln USD (pewnie sam Will Smith wziął z jakieś 30mln $) jest bardzo mały.
2) W filmie występują prawdziwy marines itp. tak samo jak w drugim tytule wymienianym powyżej.

Jeszcze widziałem video, jak ktoś kręcił to, co kręcili Ci, którzy tworzyli film (wiem że zagmatwane). W skrócie - ludzie (statyści) uciekali przez chodniki a wojsko nadjeżdzało z naprzeciwka, niestety już nie pamiętam gdzie to znalazłem (pewnie gdzieś na YouTube, ale ręki sobie za to nie dam uciąć) :(

NEWS DNIA:

Zostałem poinformowany przez znajomego, że w jednej z największych gazet Brytyjskich na pierwszej stronie została umieszczona recenzja Cloverfield'a. Skrótowo ujmując piszą że film miażdzy cyce, "Cloverfield kick ass" itp. a sam potwór jest zaje**sty i znakomicie jest ukrywany przez pół filmu. Wydaje mi się że jest to conajmniej pozytywna informacja dla oczekujących na ten fillm!

EDIT (03.02.08):
Niedawno wróciłem z premiery Cloverfield'a (dokładnie 1h temu) i jest to jeden z zdecydowanie najlepiej zrealizowanych filmów jakie widziałem. Jak na budżet o wysokości 25mln $ prawdziwe arcydzieło w swoim gatunku i jak wcześniej widziałem porównania do godzili i gdy sobie je teraz przypomne, to śmiać mi się chce ;p Film przygnębiający, nie ma co liczyc na happy end, a sam potwór hm... widać że ten kto nim się zajmował wie jak to się robi ;) resztę opiszę keidy indziej ponieważ teraz będę oglądał 28 Weeks Later. Polecam!

Posted: Mon 04 Feb, 2008
by madrav
hmmm no i tu sie nie zgodze :)

wlasnie wrocilem z seansu i jestem troche rozczarowany...

pani madravowa powiedziala, ze jej kilka razy dreszcz przeszyl ponetne cialo, mi jednak nie, ale po kolei:

- na plus napewno zasluguje sposob podania i gra aktorow, ktora jest very good. w sumie to czulem jak by ten film rzeczywiscie powstal reka amatora, a sceny krecone sa w realu, to sie ceni

tylko ze dla mnie plusy sie na tym koncza... :(

moze powiem co mi sie nie podobalo zatem:

- latanie kamery... w kasie pytali mnie czy nie mam przypadkiem choroby lokomocyjnej, bo film moze przyprawic o mdlosci... nie przyprawil, ale galy troche bola gdy caly czas tak sie obraz telepie. no ale zrozumiale to, z racji na forme filmu
- POTWOR! jak go (w scenie na trawce gdy zaraz zje tego co lecial na ta brunetke - info dla Golbeza :D ) no wiec jak go zobaczylem, to od razu uznalem, ze lepiej byloby aby go nie pokazywali w ogole... zeby nie spoilerowac, to wydalo mi sie, ze jest to polaczenie Spawna, Predatora, Godzilli i dr. Zoidberga... mialo byc cos zupelnie nowego, a tu kolejny gad co rozpierduche robi, dodatkowo strasznie nie podobalo mi sie to od czego ugryzienia sie wybucha(?) - nie bede wchodzil w szczegoly bo nie chce komus zniszczyc rozrywki
- i cos czego nie moglo zabraknac! heroizm amerykanski!!! oczywiscie zagrywki typu "musze po nia wrocic, bo zostala tam sama". zolnierze amerykanscy pozwalajacy przemknac do zamknietej strefy cywilom o ile ci maja jakis szczytny w tym cel... nie racjuje mnie to...

Ogolnie ciekawy eksperyment, ale wg mnie z Blair Witch Project 1 przegrywa z kretesem.

Polecam tylko dla milosnikow duzych zwierzy niszczacych miasto. Ci ktorzy za tym nie przepadaja, niech sobie daruja. Film moze zawiesc, tak jak zawiodl mnie.

A teraz czekam na Golbeza, moze powie mi o czyms, czego nie zauwazylem i zmienie zdanie :P

Posted: Mon 04 Feb, 2008
by -Golbez-
Nom, scena "Na trawce" była Spieprzona (przez duże S), fakt. Osoba mi towarzysząca to samo powiedziała :P Było jeszcze parę różnorakich buraczków jak np. pokazywanie potwora w całej swojej okazałości czy koncówka filmu (zauważyłem ze przy dobrych produkcjach zazwyczaj końcówka jest badziewna). Mogliby też pokazać więcej walki między żołnierzami a potworem (ach te efekty!) - był to jeden z zdecydowanie najmocniejszych punktów filmu, szkoda że tak go było mało. Wątek miłosny w sam raz dopasowany, a na tego typu rzeczy najczęściej narzekam:)

Co do wymienionych Twoich wad:
- latanie kamery, to już zależy od gustu :P Na początku też mnie to denerwowało (jak zdecydowaną większość), ale jest to potrzebne by oddać klimat filmu. Na dodatek gdzieś w połowie filmu przestałem to zauważać. Mnie sie nie pytali o żadne choroby, ale to prawda. W Wielkiej Brytanii nie zezwalano oglądać filmu osobom chorym na epilepsje itp. (wiadomo z jakich przyczyn), ponieważ Ci po filmie... wymiotowali (lub w trakcie).
- Potwora faktycznie zbyt często pokazali (te "inne" też nie zaspecjalnie udane). Film ma pewny związek z Japonią a konkretniej z Hiroszimą. Najprawdopodobniej z wydarzeniem które miało miejsce podczas II Wojny Światowej, reżyser chciał najwyraźniej ukażać że żadna decyzja człowieka nie obędzie się bez konsekwencji. Ba! Film pierwotnie nazywał się "Slusho" identycznie jak Japoński napój. Niewiadomo co to ma wspólnego z samym filmem i można się tylko domyślać. Sam potwór wyglądał mi na połączenie człowieka z jakąś dziwną rybą (a różności pływają przy dnach oceanicznych o których czlowiek jeszcze nie słyszał). Potwór jak potwór trudno tu faktycznie coś nowego wymyśleć, wyobrażałem sobie go inaczej, ale liczy się to jak ukazany + (według mnie) lepszy od godzilli.
- Bez amerykańskiego heroizmu nie byłoby filmu :P Wszyscy by się olali nawzajem i koniec filmu xD Chociaż i tak dość "cukierkowo" to wyglądało. Gdyby była prawdziwa wojna, to zapewne jeden drugiego by zabijał. Ja osobiście wołałbym zginąć (nawet w głupi sposób) ratując przyjaciela niż żyć z poczuciem winy, że nic nie zrobiłem a mogłem spróbować. Nie wspominając o tym że nie ma nic gorszego niż iść w grupie kilkudziesięciu/kilkuset osób. Nie ma łatwiejszego celu zwłaszcza że nie znamy intencji wroga. Amerykańscy żołnierze ich puścili bo mają inne rzeczy na głowie, trudno żeby zajmowali się walką + zakuwaniem w kajdanki tych, co nie chcą isć tam gdzie im karzą.

Jako ciekawostki dodam, że bacznie oglądałem początek i koniec filmu i co się okazało? Otóż film jest odnalezioną kasetą, odtwarzana przez kogoś (najprawdopodobniej przez żołnierzy) w niedalekiej przyszłości. Zapowiada sie na Sequel o czym wspominal nawet sam reżyser :) Sam film pobił rekordy a to dlatego że jego budżet wynosił raptem 25mln $ (pomyliłem się w poprzednim poście podając 30mln $) a już w pierwszy tydzień zarobił 48mln$
Wracając jeszcze na chwile do potwora zauwazyłem też jedną dość ciekawą rzecz. Otóż w fragmiencie który wspominał już madrav (akcja przy rozbitym helikopterze) zauważyłem że potwór ma jakąś gąbkę zamiast uszu (zresztą to byl jego słaby punkt, ale oczywiście jak to w filmie, nikt z tego nie korzystał). I wtedy kapnąłem się czemu ów potwor był taki agresywny i zawsze w centrum wydarzeń. Otóz ta gąbka to nie co innego jak "odbieracz" sygnałów dzwiękowych, działający prawie tak jak nasze uszy tylko że 1000x mocniej. Byle szelest sprawiał mu ból więc ten z przymusu musiał zawsze atakować to co wydawało hałas (strzelający żołnierze, helikopter itp.) i tym dłużej walczył tym bardziej byl wkur***ny. Szczerze mówiąc nie dziwię się mu, bo Nowy Jork to jedne z miast o największym natężeniu dzwięku (ahhh te korki samochodowe), najwyraźniej to właśnie go sprowokowało do ataku.
Madrav, ale musisz przyznać, jak na tak niski budżet to film jednak w pewnym sensie udany. Bardzo dobra gra aktorska, efekty, czegoś takiego czasem trudno szukać w innych filmach. Z kina ja również wyszłem nieco rozczarowany (w przeciwieństwie to towarzyszki - co one w tym widzą?), wyobrażałem sobie co innego, najwyraźniej jeszcze za dużo jak na dzisiejsze czasy, ale mimo to dla mnie Clvoerfield nadal czyma wysoki poziom.

OT taki joke na koniec: ekran już się ściemnia, zaczynam się ubierać, a jeden facet z prawej strony (tak do 25 lat) ma taka zmieszaną minę i pyta sie kumpli: "Czy to działo sie naprawdę?!" xD

EDIT:
Blair Witch Project nic nie pobije! A oglądaliście kolejne części? bo ja tylko mały fragmencik drugiej i tak się śmiałem że miałem dobry humor przez okrągłe 7 dni, nie wiedziałem że można aż tak zdupcyć znakomity produkt xD

EDIT2 (już ostatni xD):
madrav wrote:...dodatkowo strasznie nie podobalo mi sie to od czego ugryzienia sie wybucha(?)...
One infekowały ludzi (coś typu al'a Aliens) najprawdopodobniej by dać życie zupełnie czemuś nowemu co ujrzymy w sequelu, najwyraźniej wątek będzie rozwijany w drugiej części. Ale sami nosiciele nieudani, mogliby się wysilić nieco bardziej :i

EDIT3:
http://cloverfieldendingcredits.com/ i wszystko jasne ;)